Arbeloa tego żałuje najbardziej po wygranej Realu z Man City. Zaskoczył

Alvaro Arbeloa nie krył ogromnego zadowolenia po zwycięstwie z Manchesterem City. Szkoleniowiec Królewskich po ostatnim gwizdku żałował jednak, że jego drużyna zdobyła tak mało goli.

Alvaro Arbeloa
Obserwuj nas w
Alberto Gonzalez / Alamy Na zdjęciu: Alvaro Arbeloa

Arbeloa o wygranej Realu Madryt

Real Madryt nie znajdował się w najlepszej dyspozycji w ostatnim czasie. Wielu skazywało go na pożarcie w pojedynku z Manchesterem City. Jednak Królewscy pokazali swoją moc w 1/8 finału Ligi Mistrzów i niespodziewanie rozbili zespół Pepa Guardioli aż 3:0.

– Lepiej, niż się spodziewaliście, prawda? Jestem bardzo szczęśliwy z tego, jak cieszyli się kibice na Bernabeu i sami zawodnicy. Zasłużyli na to po tym wszystkim, co przeszli, ile musieli wycierpieć i jak ciężko pracowali. Jasne było, że na zewnątrz nie było zbyt dużego zaufania do tej drużyny. Pokazaliśmy jednak, że jesteśmy Realem Madryt. Nigdy nie można nas skreślać – mówił po meczu Alvaro Arbeloa.

POLECAMY TAKŻE

– Bardzo dobrze wiedzieliśmy, jak gra City, jak gra Pep i czego szuka jego zespół. Zamknęliśmy wiele linii podań i staraliśmy się nie wyskakiwać z pressingiem, bo właśnie na to oni liczą, żeby zagrać za plecy – stwierdził szkoleniowiec Królewskich.

Arbeloa mimo przekonującego zwycięstwa studził też nastroje. – Wygraliśmy tylko jeden mecz. To wspaniały wieczór dla Bernabeu i dla chłopaków, ale w tym klubie świętuje się trofea, a nie zwycięstwa, które na razie donikąd nas jeszcze nie zaprowadziły. Mamy rywala, który jeśli choć trochę się rozluźnimy, natychmiast nas za to ukarze. Teraz trzeba się zregenerować przed bardzo trudną bitwą w Manchesterze.

Jaki plan ma Arbeloa na rewanż? – Przeanalizujemy mecz i zobaczymy, gdzie rywal stwarzał zagrożenie. Ale dla mnie idea jest taka sama: walczyć w każdej minucie, od pierwszej do dziewięćdziesiątej, atakować z piłką i szukać drogi do bramki przeciwnika. Szkoda, że nie zdobyliśmy jeszcze jednego czy dwóch goli, ale zawodnicy spisali się naprawdę bardzo dobrze. Teraz odpoczynek i myślenie o meczu z Elche – odpowiedział.

Zobacz również: Juventus chce reprezentanta Polski. Sensacyjny ruch może stać się faktem