Lech Poznań – Szachtar Donieck: było blisko, ale niewystarczająco blisko
Do rewanżu Lech Poznań przystępował z trudnej pozycji. Podopieczni Nielsa Frederiksena na własnym stadionie przegrali 1:3. Wydawało się, że Szachtar Donieck, z mniejszymi lub większymi problemami, ale zdoła awansować do ćwierćfinału Ligi Konferencji.
Jednak już w 13. minucie Kolejorz rozpoczął pogoń za ukraińskim gigantem. Taofeek Ismaheel znakomicie dośrodkował przed bramkę, a Mikael Ishak celną główką zaskoczył Dmytro Riznyka.
Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy gospodarze meczu na Stadionie Miejskim w Krakowie po raz drugi stracili koncentrację. Sędzia Sander van der Eijk
po analizie VAR podyktował rzut karny za zagranie ręką. Jedenastkę w siódmej minucie doliczonego czasu bezbłędnie wykonał Ishak.
Szachtar odpowiedział w 67. minucie. Dośrodkowanie przeciął Wojciech Mońka, Bartosz Mrozek podbił piłkę, a ta trafiła w Joao Moutinho, który skierował ją do własnej siatki.
Lech, mimo zawziętych ataków, nie zdołał strzelić kolejnego gola i to ekipa z Ukrainy zagra w ćwierćfinale Ligi Konferencji. Podopieczni Ardy Turana zmierzą się z AZ Alkmaar (6:1 ze Sparta Praga w dwumeczu).
Szachtar Donieck – Lech Poznań 1:2 (0:2)
Joao Moutinho 67′ (sam.) – Ishak 13′, 45+7′









