Zrelak o sekrecie siły GieKSy. „Nic nas nie złamie”

GKS Katowice po wielkim wieczorze na Arenie Katowice pokonał MSK Żylinę (3:1) i odwrócił losy dwumeczu. Adam Zrelak ujawnił natomiast, co dało drużynie siłę w walce o awans.

Adam Zrelak
Obserwuj nas w
Independent Photo Agency / Alamy Na zdjęciu: Adam Zrelak

Zrelak wskazał fundament sukcesu GieKSy Katowice

GKS Katowice przeżywa wyjątkowy moment. Śląska ekipa po 23 latach przerwy wróciła do europejskich pucharów, a już pierwszy historyczny wieczór na Arenie Katowice zakończył się awansem. Jednym z bohaterów spotkania z MSK Żyliną był Adam Zrelak, który po meczu podkreślał przede wszystkim charakter zespołu.

– Wiedzieliśmy, jaką mamy jakość. Być może w pierwszym meczu nie pokazaliśmy tego w pełni, ale zdawaliśmy sobie sprawę, że u siebie jesteśmy bardzo mocni. Ostatnie spotkania pokazują, że ten zespół ma charakter. Wiedzieliśmy, że nic nas nie złamie – usłyszał Goal.pl od napastnika GieKSy.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Katowicki zespół prowadził po trafieniu Zrelaka, ale po chwili MSK Żylina doprowadziła do wyrównania. Słowak przyznał, że taki moment nie wybił drużyny z rytmu.

– Uważam, że kontrolowaliśmy spotkanie, chociaż oczywiście Żylina miała swoje momenty i potrafiła dobrze grać środkiem boiska. Zdobyli bramkę na 1:1, ale najważniejsze było to, że pokazaliśmy charakter i zostawiliśmy na boisku wszystko. Nie złamało nas nawet to, że rywal doprowadził do wyrównania – zaznaczył piłkarz.

Zawodnik zachwycony nową historią klubu

Zrelak zwrócił również uwagę na doświadczenie jego drużyny, które miało znaczenie w decydujących fragmentach spotkania. – Po strzeleniu gola rywale trochę bardziej się otworzyli, dzięki czemu mieliśmy kolejne sytuacje. Mogliśmy zdobyć nawet bramkę na 4:1. Żylina miała swoje dwie okazje, ale to nie ma już większego znaczenia. Uważam, że dobrze poradziliśmy sobie w tym spotkani – podkreślił Słowak.

Napastnik GieKSy nie zapomniał także o kibicach, którzy stworzyli na Arenie Katowice wyjątkową atmosferę. – Kibice zasługują na pochwały. W ostatnich dwóch sezonach wypełniają trybuny i cały czas nas napędzają. Ten stadion również został zbudowany po to, aby działy się tutaj wielkie rzeczy. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że awansowaliśmy i możemy dalej pisać swoją europejską historię – podsumował zawodnik.

Tymczasem już w niedzielę GieKSa rozegra spotkanie drugiej kolejki PKO BP Ekstraklasy. Zmierzy się w roli gospodarza z Radomiakiem.

Tylko u nas