Real nie dał sobie wyrwać trzech punktów
Real oraz Atletico w środku tygodnia przypieczętowali awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, a w niedzielę zmierzyli się na Santiago Bernabeu. Faworytem prestiżowych derbów Madrytu byli Królewscy, którzy musieli odpowiedzieć na zwycięstwo Barcelony, aby utrzymać się w grze o mistrzostwo Hiszpanii. Los Rojiblancos w ostatnich bezpośrednich starciach sprawiali jednak ogromne trudności swoim lokalnym rywalom i podobnie było tym razem.
Już po kilku minutach obie drużyny miały po jednej dobrej okazji do zdobycia gola. Najpierw Federico Valverde trafił w słupek, a chwilę później Andrij Łunin obronił groźny strzał Marcosa Llorente. W 33. minucie Ademola Lookman wyprowadził gości na prowadzenie, kończąc świetną składną akcję.
Ten wynik utrzymał się do przerwy, ale tuż po zmianie stron do głosu doszedł Real. Najpierw Vinicius Junior trafił z rzutu karnego, a w 55. minucie było już 2-1 dla gospodarzy. Valverde wykorzystał prezent od defensywy Atletico, pokonując w sytuacji sam na sam bramkarza rywali.
Na tym emocje się nie zakończyły. W 66. minucie Nahuel Malina odpalił prawdziwą rakietę, pokonując strzałem z dystansu bezradnego Łunina. W odpowiedzi Vinicius uderzył z linii pola karnego, pakując piłkę do siatki.
Od 77. minuty Real grał w osłabieniu po czerwonej kartce dla Valverde. Mimo tego, udało się gospodarzom utrzymać prowadzenie 3-2 i ostatecznie zwyciężyć.









