Real Madryt w centrum sporu. Mourinho nie zamierzał tego przemilczeć

Jose Mourinho ostro odniósł się do słów prezesa La Ligi – Javiera Tebasa. Jak przekonuje "Sport", trener Realu Madryt nie ukrywał, że pewne granice zostały już przekroczone.

Jose Mourinho
Obserwuj nas w
fot. Domenico Cippitelli / Alamy Na zdjęciu: Jose Mourinho

Jose Mourinho wypalił o przekroczonej granicy

Jose Mourinho nie zamierzał szczegółowo rozwijać konfliktu z szefem hiszpańskich rozgrywek, ale jego wypowiedź trudno uznać za łagodną. Portugalczyk dał do zrozumienia, że niektóre zachowania nie powinny mieć miejsca, a sytuacja wymaga wyraźnej reakcji. Nie zdecydował się jednak na wskazanie wszystkich powodów swojego stanowiska.

– Nie chcę o tym rozmawiać. Są pewne granice. Przekroczono granicę, która jest usprawiedliwiona tylko w przypadku klinicznym. W przeciwnym razie nie ma wymówek – stwierdził Portugalczyk cytowany przez „Sport”.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Mourinho zwrócił również uwagę na postawę sympatyków Królewskich. Jego zdaniem kibice coraz lepiej rozumieją, z jakimi trudnościami mierzy się ich klub. – Madridismo coraz lepiej rozumie, z czym mierzy się Real Madryt – dodał trener. Słowa te wpisują się w napiętą atmosferę wokół spraw dotyczących stołecznego zespołu i władz ligi.

Portugalczyk przestrzegł też przed konsekwencjami publicznych sporów dla wizerunku całej hiszpańskiej piłki. Podkreślił, że La Liga ma silną pozycję na świecie. W związku z tym eskalacja konfliktów może zaszkodzić jej reputacji. – Biorąc pod uwagę ogromny prestiż, jakim hiszpańska piłka nożna cieszy się za granicą po wygraniu MŚ 2026 i posiadaniu największego klubu na świecie, lepiej będzie, jeśli zatrzymamy się na chwilę i nie pozwolimy, aby to się rozprzestrzeniło – podsumował Mourinho.

Real w niedzielę rozegra kolejne spotkanie ligowe. Zmierzy się wówczas z Sevillą w roli gospodarza.

POLECAMY TAKŻE