Barcelona gorsza od Atletico w hicie! Co zrobił Lewandowski?!
Spotkanie FC Barcelona – Atletico było niekwestionowanym hitem 18. kolejki La Liga. Na Estadi Olímpic Lluís Companys lider podejmował drugą najlepszą ekipę Hiszpanii, a wynik tego starcia interesował nie tylko rywalizujące ekipy, ale także… Real Madryt, który z dorobkiem o jedno oczko mniejszym od obu drużyn zajmował 3. lokatę. Królewscy marzyli o remisie, jednak ani Barca, ani Atleti nie planowali dzielić się punktami.
Wideo: Lewandowski w Barcelonie nie gra o pieniądze i transfer
W 30. minucie Duma Katalonii objęła prowadzenie. Pedri dograł do Gaviego, który w efektowny sposób oddał mu piłkę, a 22-latek płaskim strzałem pokonał Jana Oblaka. Podopieczni Hansiego Flicka utrzymali korzystny wynik do końca pierwszej połowy.
Po zmianie stron Blaugrana mogła zdobyć drugą bramkę, ale zabrakło centymetrów! Raphinha podbił futbolówkę nad Oblakiem, a ta trafiła w poprzeczkę. Robert Lewandowski miał okazję na dobitkę, jednak został zablokowany przez Axela Witsela. Chwilę później Atletico doprowadziło do remisu. W 60. minucie Rodrigo de Paul znakomicie przymierzył zza pola karnego – Inaki Pena nie miał szans na skuteczną interwencję.
W 77. minucie Raphinha dorzucił w szesnastkę, a ustawiony na dalszym słupku Ferran Torres zgrał głową przed bramkę. Lewandowski znalazł się w doskonałej sytuacji i z łatwością mógł dać Barcy prowadzenie, ale z bliskiej odległości nieczysto trafił w piłkę i zaliczył spektakularny kiks! Polak po tej akcji będzie miał koszmary – niezależnie od tego, czy podający mu Torres uniknął spalonego, czy jednak znalazł się na ofsajdzie.
W szóstej minucie doliczonego czasu gry Atletico przeprowadziło zabójczy atak – Nahuel Molina świetnie dograł wzdłuż szesnastki do Alexandra Sorlotha, a Norweg mocnym strzałem zapewnił Rojiblancos zwycięstwo i awans na fotel lidera La Liga.
FC Barcelona – Atletico 1:2 (1:0)
Pedri 30′ – de Paul 60′, Sorloth 90+6′









