Lewandowski nie wyklucza przejścia do słabszej ligi
Robert Lewandowski zdobył trzecie mistrzostwo Hiszpanii podczas pobytu w FC Barcelonie. Niewykluczone, że było to jego ostatnie trofeum z katalońskim klubem. Nie jest tajemnicą, że kontrakt reprezentanta Polski wygasa po sezonie. Na ten moment więcej wskazuje na to, że nie zostanie przedłużony. Na brak zainteresowania jednak nie może narzekać, a ofert na stole ma co najmniej kilka.
Po zwycięstwie z Realem Madryt napastnik udzielił wywiadu stacji Eleven Sports. Lewandowski odniósł się do słów Wojciecha Szczęsnego, który żartował, że proponowałby mu emeryturę, ponieważ wtedy przychodzą najlepsze oferty. Dodał także, że nie podjął jeszcze decyzji.
– Wiesz, jak to jest z Wojtkiem. Dziś powie jedno, a jutro co innego (śmiech). Nie mam tak, że wstaję rano i coś mnie boli. Doceniam miejsce, w którym jestem. Łącznie zdobyłem 14 mistrzostw i zdobywałem je w każdym klubie, więc robi to na mnie ogromne wrażenie – mówił Robert Lewandowski w rozmowie z Eleven Sports.
– Co będę robił jesienią? Nie wiem. Przed chwilą usłyszałem, że mam jeszcze 51 dni kontraktu. Posłucham jeszcze paru ofert i zdecyduję – dodał.
Lewandowski nie wykluczył przejścia do słabszej ligi. 38-latek zasugerował, że może to najwyższy czas, aby nieco zwolnić i po prostu pograć bez presji przy okazji ciesząc się życiem. Zaznaczał, że taka opcja również jest brana pod uwagę.
– Może być opcja słabszej ligi. Mam zaraz 38 lat, więc nie ukrywam, że może to czas, żeby o tym pomyśleć. Z drugiej strony fizycznie czuję się dobrze, więc w głowie jest taki miks. Muszę brać to pod uwagę, że może czas najwyższy pograć i cieszyć się życiem. Może taka opcja będzie, więc nie mówię nie – powiedział.









