Lewandowski błysnął w El Clasico
Robert Lewandowski wyszedł w wyjściowym składzie Barcelony w wielkim finale Superpucharu Hiszpanii przeciwko Realowi Madryt. W półfinałowym spotkaniu z Athletikiem Bilbao spędził cały mecz na ławce rezerwowych i był wyjątkowo zmotywowany na niedzielne El Clasico.
37-latek wpisał się na listę strzelców w doliczonym czasie pierwszej połowy. Lewandowski pozostał na boisku do 66. minuty, kiedy został zmieniony przez Ferrana Torresa. Barcelona sięgnęła po trofeum po zwycięstwie nad Królewskimi (3:2), a dwie bramki dla Dumy Katalonii zdobył Raphinha, który został bohaterem finału. Zdaniem hiszpańskich dziennikarzy Polak przez większość meczu pozostawał niewidoczny, ale w kluczowym momencie pokazał klasę rasowego snajpera.
„Prawie go nie było widać, aż w końcówce pierwszej połowy wykorzystał podanie Pedriego i wykończył akcję wspaniałym lobem nad Courtois” – pisze „Sport”. Dziennikarze dali Polakowi notę 7. Choć Lewandowski nie był najbardziej aktywnym zawodnikiem ofensywy Blaugrany, udowodnił, że nawet przy ograniczonej liczbie kontaktów z piłką potrafi być decydujący.
W trakcie spotkania większą rolę odgrywali skrzydłowi, zwłaszcza Raphinha, który rozstrzygnął losy finału. Pod wodzą Hansiego Flicka Barcelona już w czwartek (15 stycznia) zagra na wyjeździe w Pucharze Króla z Racingiem Santander.










