Flick sprawdza kilku kandydatów do gry w ataku
Barcelona nadal nie rezygnuje z walki o Juliana Alvareza, jednak Atletico Madryt nie zamierza sprzedawać swojej gwiazdy ligowemu rywalowi. Czasu jest coraz mniej, ponieważ Argentyńczyk ma wrócić do treningów z zespołem 10 sierpnia. Z tego powodu sztab szkoleniowy coraz poważniej analizuje warianty dostępne wewnątrz kadry.
Jak informuje „Mundo Deportivo”, Hansi Flick podczas okresu przygotowawczego testuje kilku piłkarzy w roli fałszywej dziewiątki. Najbardziej naturalnym kandydatem pozostaje Dani Olmo, który w przeszłości występował jako środkowy napastnik, a pod wodzą niemieckiego szkoleniowca już wcześniej grał w tej roli. Na liście znajdują się również Fermin Lopez, Raphinha oraz Lamine Yamal, choć w przypadku tego ostatniego trener woli wykorzystywać go na skrzydle.
Większą elastyczność mają zapewnić także letnie wzmocnienia. Anthony Gordon i Karim Adeyemi mogą występować nie tylko na bokach boiska, ale również w środku ataku. Flick sprawdzał na tej pozycji także młodych zawodników akademii, Ebrimę Tunkarę oraz Toniego Fernandeza.
Mimo licznych możliwości Barcelona nie zamierza rezygnować z poszukiwań nowego napastnika. Według źródła wewnętrzne rozwiązania mogą sprawdzić się jedynie doraźnie, a klub nadal potrzebuje zawodnika, który zapewni typowe cechy środkowego napastnika i będzie regularnym zagrożeniem w polu karnym rywali. Dlatego sprowadzenie nowej „dziewiątki” pozostaje jednym z głównych celów Barcelony przed zakończeniem letniego okna transferowego.








