Hiszpania – Szwecja: niespodzianka w Sewilli, bramkarz bohaterem

Ferran Torres
Ferran Torres PressFocus

Bezbramkowym remisem zakończyło się drugie poniedziałkowe spotkanie grupy E Euro 2020, w którym reprezentacja Hiszpanii mierzyła się ze Szwecją. Podopieczni Luisa Enrique mieli ogromną przewagę w posiadaniu piłki, ale nie potrafili udokumentować jej zdobyciem choćby jednego gola. Szanse na rozstrzygnięcie meczu na swoją korzyść miała również Szwecja.

Szwedzki mur nie do ruszenia

Od pierwszej minuty spotkanie toczyło się pod dyktando podopiecznych Luisa Enrique, którzy długo utrzymywali się przy piłce. Szwedzi skupiali się przede wszystkim na bronieniu dostępu do własnej bramki i robili to bardzo skutecznie. Hiszpanie zamykali swoich rywali w okolicy ich pola karnego i nie potrafili przebić szwedzkiego muru.

Pierwszy strzał w kierunku bramki gości oddał w siódmej minucie Dani Olmo, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. W 16. minucie świetną interwencję zaliczył bramkarz gości Robin Olsen, który instynktownie odbił futbolówkę po uderzeniu Olmo głową z kilku metrów. W kolejnych minutach strzałów próbował również Koke, ale popisywał się celnością.

Hiszpanie powinni objąć prowadzenie w 38. minucie, gdy po fatalnym błędzie jednego z obrońców reprezentacji Szwecji w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Alvaro Morata. Doświadczony napastnik jednak fatalnie spudłował. Tymczasem trzy minuty później niewiele brakowało, a prowadzenie objęliby Szwedzi. Gospodarzom dał o sobie wówczas znać Alexander Isak, ale po jego strzale i interwencji Llorente piłka odbiła się od słupka.

Mimo ogromnej przewagi Hiszpanii pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowo. W drugiej połowie szwedzki mur nadal był szczelny. Gospodarze nie potrafili znaleźć sposobu na zdobycie bramki. Goście mimo, że rzadko byli w posiadaniu piłki, groźnie się odgryzali. W 61. minucie okazję do uzyskania prowadzenia dla Szwedów miał Marcus Berg, ale nie trafił do siatki z bliskiej odległości.

W doliczonym czasie gry Hiszpanie po raz kolejny stanęli przed świetną okazją, ale ponownie przeszkodzą nie do pokonania okazał się Robin Olsen. Bramkarz reprezentacji Szwecji świetnie wybronił uderzenie głową Gerarda Moreno z pięciu metrów. Bezbramkowy rezultat utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego.

Komentarze