Wichniarek przejechał się po Widzewie. „Łatwo i frajersko”

Widzew Łódź w tym sezonie na transfery wydał około 20 milionów euro, a to nie koniec. Artur Wichniarek na antenie "Kanału Sportowego" mocno ocenił politykę transferową klubu.

Zawodnicy Widzewa Łódź
Obserwuj nas w
fot. SOPA Images Limited / Alamy Na zdjęciu: Zawodnicy Widzewa Łódź

Widzew wydał miliony, a jest na dnie

Widzew Łódź w tym sezonie radzi sobie bardzo słabo. Dla nikogo nie jest już tajemnicą, że piłkarze z Serca Łodzi będą w najbliższych tygodniach walczyć o utrzymanie w lidze. To może szokować o tyle, że przecież tylko tej zimy na transfery wydano ponad 13 milionów euro, a to nie koniec. Łodzianie są blisko sprowadzenia obrońcy z Legii Warszawa za trzy miliony euro, o czym poinformował na naszych łamach Piotr Koźmiński.

Jeśli do tej sumy transferowej dodać także to, co wydano latem (siedem milionów euro), wychodzi wówczas, że w tym sezonie Widzew wydał około 25 milionów euro na pozyskania nowych graczy. To kosmiczna suma, która nie daje żadnych efektów. Mają bowiem bilans podobny do Arki Gdynia czy Piasta Gliwice, które na transfery wydały może promil tej kwoty i to łącznie. Dlatego nie mogą dziwić takie komentarze, jak ten Artura Wichniarka w „Kanale Sportowym”.

POLECAMY TAKŻE

Każdy zawodnik Ekstraklasy, ale i nie tylko, modli się, by zadzwonił telefon z Łodzi. Bo powiem tak: tak łatwo i frajersko zarobić ogromne pieniądze dzisiaj można tylko w Widzewie. I to jest fakt. Patrz: Andi Zeqiri, który w Augsburgu, na poziomie Bundesligi, nie miał takiej kasy, jaką dzisiaj inkasuje w Widzewie. Wystawiając fakturę na prawie 100 tysięcy euro miesięczni – powiedział Artur Wichniarek, były piłkarz Widzewa Łódź na antenie „Kanału Sportowego”.

Zobacz także: Widzew chce rozbudować stadion. Prezes powiedział, ile będzie miejsc