Siemieniec podpisał nowy kontrakt. Jagiellonia dodała specjalny bonus

Adrian Siemieniec podpisał z Jagiellonią Białystok kontrakt do czerwca 2027 roku. Tomasz Frankowski na łamach Przeglądu Sportowego poinformował, że jednym z bonusów miała być spłata kredytu na kupno domu.

Adrian Siemieniec
Obserwuj nas w
Konrad Swierad / Alamy Na zdjęciu: Adrian Siemieniec

Jagiellonia spłaciła kredyt Siemieńca na kupno domu

Jagiellonia Białystok pod wodzą Adriana Siemieńca bardzo szybko zanotowała wyraźny progres. Przypomnijmy, że gdy trener przejmował klub, walczyli o utrzymanie w Ekstraklasie. Rok później świętowali już zdobycie historycznego mistrzostwa Polski. Potem przyszedł jeszcze triumf w Superpucharze Polski, a także ćwierćfinał Ligi Konferencji w sezonie 2024/2025.

Nic dziwnego, że sukcesy Siemieńca zostały docenione za granicą. Przez ostatnie miesiące dużo pisano o możliwym wyjeździe na zachód po zakończeniu sezonu. Przewijały się w tym kontekście kluby z Holandii, a także Cercle Brugge z Belgii. Finalnie szkoleniowiec doszedł do porozumienia z Jagiellonią Białystok, podpisując nowy kontrakt do 2027 roku.

W umowie znalazła się opcja odejścia do zagranicznego klubu. Natomiast Siemieniec może liczyć na inne profity z tytułu nowej umowy. Jak donosi Tomasz Frankowski, oprócz podwyżki Duma Podlasia miała spłacić kredyt trenera na zakup domu w Białymstoku.

Jagiellonia mogła przecież aktywować klauzulę i przedłużyć umowę bez żadnej podwyżki, ale tego nie chciała zrobić. Pokazała piłkarskiej Polsce, że ceni sobie współpracę z Siemieńcem oraz dyrektorem sportowym Łukaszem Masłowskim. Obie strony porozumiały się, szanując także plany rozwojowe trenera: Siemieniec będzie mógł pod pewnymi warunkami odejść do klubu zagranicznego – pisze na łamach Przeglądu Sportowego Onet Tomasz Frankowski.

Z tego, co się też tutaj mówi, nie jest to pierwsza gratyfikacja finansowa przygotowana dla trenera Siemieńca, bo obiło mi się o uszy, choć może to plotka, że klub w miarę szybko spłacił zaciągnięty przez trenera kredyt na kupno domu w Białymstoku – czytamy.

POLECAMY TAKŻE