Nsame zbawieniem Legii? Powrót do gry coraz bliżej
Legia Warszawa notuje serię czterech meczów bez porażki, choć w tym czasie wygrała tylko raz. Można jednak dostrzec wyraźną tendencję wzrostową, jeśli chodzi o formę stołecznej drużyny. Ostatnie dwie ligowe kolejki to przełamanie i zwycięstwo z Wisłą Płock oraz remis z Jagiellonią Białystok. Mimo tego, wciąż znajduje się w strefie spadkowej, a jej sytuacja jest trudna.
Dobrą wiadomością dla Legii oraz samego Marka Papszuna jest powrót do zdrowia Jeana-Pierre’a Nsame. Przez kilka ostatnich miesięcy drużyna musiała radzić sobie bez niego. Napastnik znakomicie wszedł w sezon, ale później nabawił się poważnej kontuzji. Pod jego nieobecność o miejsce w składzie rywalizowali Mileta Rajović oraz Antonio Colak – żaden z nich dotąd nie zachwycił.
Zimą natomiast Legia sprowadziła Rafała Adamskiego, który zdobył już debiutancką bramkę. Papszun w ostatnim czasie testował ustawienie z dwójką napastników, więc powrót Nsame może okazać się wręcz zbawieniem.
Przeciwko Jagiellonii Nsame znalazł się w kadrze meczowej, ale nie wystąpił. Pilkanozna.pl sugeruje, że może zaliczyć minuty już przy okazji niedzielnego starcia z Cracovią. O pierwszy skład realnie zawalczy natomiast dopiero podczas marcowej przerwy reprezentacyjnej.








