Mariusz Jop Jop ostrzegł przed Rakowem
Wisła Kraków nie zamierza traktować problemów ze skutecznością jako powodu do nerwowych ruchów. Mariusz Jop zwrócił uwagę, że jego zespół regularnie pracuje nad finalizacją, a ocena ofensywy nie powinna opierać się wyłącznie na liczbie zdobytych bramek. Ważny jest również wskaźnik xG, który pomaga określić jakość i liczbę wypracowanych sytuacji. W spotkaniu z Widzewem Łódź drużynie z Krakowa zabrakło precyzji, natomiast przeciwko Legii okazji było mniej. Teraz Biała Gwiazda wraca na własny stadion, gdzie wsparcie trybun może okazać się dodatkowym impulsem.
– Energia, którą będziemy czuć z trybun, jest dodatkowym czynnikiem i może sprawić, że skuteczność będzie lepsza – podkreślił szkoleniowiec Wisły w trakcie konferencji prasowej opublikowanej przez klubową telewizję.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Jednym z piłkarzy, od których kibice oczekują przełamania, jest Angel Rodado. Hiszpański napastnik nie wykorzystał ostatniego rzutu karnego, ale Jop nie uważa, aby pojedyncze niepowodzenie świadczyło o większym problemie. Przypomniał, że jego zawodnik ma za sobą wiele skutecznie wykonanych jedenastek, a tym razem do zdobycia bramki zabrakło niewiele.
– Przy rzucie karnym bardzo dużo zależy od głowy. W przypadku Angela zabrakło naprawdę niewiele – ocenił trener. Niepokój byłby większy, gdyby Rodado nie dochodził do sytuacji strzeleckich. Tymczasem właśnie obecność napastnika w odpowiednich miejscach trener uznaje za dobry sygnał. – Jak mu pomóc? Wspierać go i ćwiczyć te elementy na treningach. Nie ma innej drogi – dodał szkoleniowiec Wisły.
Angel Rodado przełamie się w meczu z Rakowem?
- Tak, zdobędzie bramkę
- Tak, ale bez gola
- Nie tym razem
- Trudno powiedzieć
0 Votes
Przed krakowską ekipą jednak wymagający przeciwnik. Jop uważa, że aktualna pozycja Rakowa nie oddaje w pełni potencjału zespołu, a częste zmiany na stanowisku trenera mogły odbić się na wynikach. Powrót Dawida Szwargi szkoleniowiec interpretuje jako próbę przywrócenia rozwiązań, które wcześniej przynosiły drużynie dobre rezultaty. Nowy trener doskonale zna część zawodników z czasów współpracy z Markiem Papszunem, dlatego może sięgnąć po sprawdzone schematy. Jop oglądał również ostatni mecz Rakowa z Wieczystą i zauważył oznaki poprawy. Nie wyklucza jednak, że po zmianie szkoleniowca Częstochowianie ponownie skorygują sposób gry.
Największą uwagę Krakowianie muszą zwrócić na fizyczność rywala oraz stałe fragmenty gry. Patryk Makuch to tylko jeden z zawodników, którzy mogą sprawić problemy defensywie Wisły. Jop wymienił także Lamine-Diabiego Fadigę, wysokich środkowych obrońców oraz Oskara Repkę.
– Raków to bardzo groźny zespół, szczególnie przy stałych fragmentach gry. Jest wysoki i mocny fizycznie – zaznaczył trener Białej Gwiazdy. Jednocześnie podkreślił, że przygotowania nie mogą polegać wyłącznie na zatrzymaniu konkretnych piłkarzy.
Wisła musi przede wszystkim dobrze realizować własne założenia w obronie, a w ofensywie zamienić tworzone sytuacje na bramki. Wsparcie kibiców ma pomóc w obu zadaniach, a Rodado otrzyma kolejną szansę, aby odpowiedzieć na ostatnie niepowodzenia.








