Michal Gasparik a praca w reprezentacji Słowacji. Jasny przekaz
Reprezentacja Słowacji ma za sobą porażkę z Kosowo (3:4) w barażu o awans na MŚ 2026. Tym samym pękły niczym bańka mydlana marzenia Sokoli o grze na mundialu. Po spotkaniu ciemne chmury zebrały się nad głową Francesco Calzona. Już pojawiły się spekulacje dotyczące tego, kto mógłby zastąpić Włocha. W tym gronie wymieniany jest między innymi szkoleniowiec Górnik Zabrze. Michal Gasparik odniósł się do doniesień mediów.
– Na pewno cieszy mnie, gdy czytam, że jestem jednym z kandydatów. Mam jednak takie wrażenie, że do tej roli pasują bardziej doświadczeni i trochę starsi trenerzy – usłyszał Goal.pl od 44-letniego szkoleniowca.
– To zupełnie coś innego pracować na co dzień i mieć stały kontakt z drużyną, co bardzo mi odpowiada i z czego się cieszę. Czymś zupełnie innym jest prowadzenie reprezentacji – zaznaczył Gasparik.
Słowacki trener przejął stery nad 14-krotnym mistrzem Polski latem minionego roku. Gasparik jak na razie prowadził Górnika w 31 meczach, licząc wszystkie rozgrywki. Może pochwalić się średnią 1,74 punktu na mecz. To efekt przede wszystkim 16 zwycięstw i sześciu remisów. Dziewięć spotkań zakończyło się porażką.
Teraz przed Zabrzanami wyjątkowe spotkania. Najpierw w środę w półfinale STS Pucharu Polski przeciwko Zawisza Bydgoszcz. Z kolei kilka dni później na drodze Górnika stanie Legia Warszawa w meczu PKO BP Ekstraklasy.








