Bukari jeszcze nie pomoże Widzewowi. Vuković tłumaczy sytuację zawodnika
Widzew Łódź w sobotę rozegra kolejny kluczowy dla losów utrzymania mecz. Przed własną publicznością podejmie Bruk-Bet Termalicę, czyli czerwoną latarnię Ekstraklasy. Ewentualna porażka sprawi, że ekipa Marcina Brosza zbliży się do Widzewa na dwa punkty, a odskoczyć będą mogły drużyny, które pozostają nad strefą spadkową.
Piłkarze Widzewa przygotowują się do tego spotkania. W kadrze meczowej na pewno zabraknie Osmana Bukariego, który w dalszym ciągu nie pojawił się w Polsce. Aleksandar Vuković wytłumaczył trudną sytuację zawodnika i potwierdził, że on sam jest w tej sytuacji niewinny.
Bukari od trzech tygodni przebywa w swoim rodzimym kraju, gdzie załatwiał formalności związane z pozwoleniem na pracę w Polsce. Do drużyny ma wrócić dopiero w sobotę, więc na pewno nie zagra przeciwko Bruk-Bet Termalice.
– Jako sztab jesteśmy z nim w ciągłym kontakcie. Chciałbym podkreślić niewinność zawodnika, bo sytuacja z przepisami i dokumentami jest jednoznaczna. Z tego powodu przebywa we własnym kraju. Dokumenty już zdobył, jest w trakcie podróży. Z tego co wiem, jutro ma być w Polsce. To oczywiście oznacza, że nie będzie brany pod uwagę na najbliższy mecz, natomiast liczę na to, że w kolejnych sześciu spotkaniach będzie do dyspozycji i będzie mógł nam pomóc – przekazał Vuković podczas konferencji prasowej.









