Bramkarz Wieczystej postawił sprawę jasno. Tego nie ukrywa

Mateusz Kochalski po powrocie z Azerbejdżanu reprezentuje Wieczystą Kraków i nie ukrywa, że ma ambitne plany na przyszłość. W rozmowie z Goal.pl opowiedział o różnicach między ligami, sytuacji swojej drużyny i marzeniach związanych z reprezentacją Polski.

Mateusz Kochalski
Obserwuj nas w
fot. Konrad Swierad / Alamy Na zdjęciu: Mateusz Kochalski
  • Mateusz Kochalski w rozmowie z Goal.pl opowiedział o powrocie do Polski i porównał naszą ligę z rozgrywkami w Azerbejdżanie. Bramkarz Wieczystej Kraków nie miał wątpliwości, gdzie poziom jest wyższy, wyjaśniając jak ocenia swoje obecne otoczenie
  • Zawodnik odniósł się również do sytuacji obecnej drużyny, ostatnich wyników i postępów, które dostrzega w Wieczystej. Wskazał, co jego zdaniem może pomóc zespołowi poprawić pozycję w tabeli, a także jak podchodzi do najbliższych spotkań
  • W rozmowie poruszono też temat reprezentacji Polski i dalszej kariery Kochalskiego. Zawodnik opowiedział o podejściu do ewentualnych powołań od Jana Urbana, swoich ambicjach oraz możliwości przenosin do mocniejszego klubu w przyszłości

Mateusz Kochalski szczerze o lidze polskiej

Mateusz Kochalski wrócił do Polski po występach w Azerbejdżanie i obecnie reprezentuje barwy Wieczystej Kraków. W rozmowie z Goal.pl bramkarz opowiedział o swoich odczuciach związanych z powrotem do kraju, ocenił poziom obu lig i wskazał, co jego zdaniem może być kluczowe dla poprawy wyników krakowskiego zespołu. Nie zabrakło również wątku reprezentacji Polski oraz ambicji na przyszłość. 26-latek jasno dał do zrozumienia, że nie zamierza rezygnować z dalszego rozwoju.

Łukasz Pawlik (Goal.pl): W meczu z GieKSą Katowice stracił Pan dwa gole. Można było coś więcej zrobić?

Mateusz Kochalski (Wieczysta Kraków): – Na pewno nie były to moje błędy, ale uważam, że te strzały dało się obronić. Miałem już superinterwencje, więc wiem, że to jest możliwe. Przy drugiej sytuacji wyszedłem do zawodnika sam na sam. Był blisko bramki, mądrze się zachował i wycofał piłkę, a między słupkami nie było już nikogo. Może nie powinienem wychodzić? Nie wiem, muszę to zobaczyć.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Wieczystą Kraków można uznać właściwie za wieżę Babel, bo są w tej ekipie z zawodnicy z różnych krajów, ale wygląda to coraz lepiej. Zgadza się Pan, że zespół powinien piąć się w górę tabeli? Wieczysta nie jest skazana na dół?

Oczywiście, że nie jest skazana. Ostatnim meczem pokazaliśmy, że możemy grać dobrze. Wiadomo, że nie mogę mówić, że byliśmy lepsi, skoro przegraliśmy, ale mogę powiedzieć, że stworzyliśmy więcej sytuacji, przynajmniej z mojej perspektywy. Myślę, że zasłużyliśmy na coś więcej, a przynajmniej na remis.

Jak ocenia Pan ligę polską po powrocie z Azerbejdżanu? Co się panu w niej podoba? Czy jest coś, co w Azerbejdżanie było lepsze?

Myślę, że wszystko jest lepsze w PKO BP Ekstraklasie. Wszystko. Nie ma nic, co byłoby tam lepsze.

Bramkarz wskazał, kto mógłby namieszać w Polsce

Na jakim poziomie mogłaby grać Pana zdaniem Karabach Agdam w polskiej lidze? O co mogłaby walczyć?

Myślę, że o pierwszą trójkę. Akurat Karabach tak. Sabah Baku, który awansował do Ligi Mistrzów, również mógłby zająć wyższe miejsce. Reszta zespołów z tamtejszej ligi miałaby już duże problemy z utrzymaniem się w naszych rozgrywkach.

Mateusz Kochalski powinien w przyszłości spróbować sił w mocniejszym klubie?

  • Tak, stać go na wyższy poziom
  • Tak, ale dopiero po awansie do europejskich pucharów z Wieczystą
  • Niech najpierw ustabilizuje formę
  • Powinien zostać w Wieczystej na dłużej
  • Tak, stać go na wyższy poziom
  • Tak, ale dopiero po awansie do europejskich pucharów z Wieczystą
  • Niech najpierw ustabilizuje formę
  • Powinien zostać w Wieczystej na dłużej

0 Votes

Jeszcze niedawno przebywał Pan na zgrupowaniu reprezentacji Polski, więc przygotowanie się do meczu z przeciwnikiem pokroju GieKSy Katowice mogło być utrudnione. Był w ogóle na to czas?

Jeśli chodzi o przygotowanie pod przeciwnika, to przez ostatnie dni mieliśmy na to czas. Na pewno jednak chłopaki dużo zyskali pod względem zgrania i znacznie lepiej się rozumieją. Ja również coraz lepiej rozumiem się z kolegami. Myślę, że z meczu na mecz będzie to wyglądało coraz lepiej.

Ogólnie w Waszych szeregach było sporo komplikacji. Zawodnicy z Panem na czele przebywali na zgrupowaniach reprezentacji, a dodatkowo trener Zeljko Kopić nie mógł Wam ostatnio pomóc z ławki z powodu zawieszenia. Miało to wpływ na przygotowanie taktyczne i możliwość otrzymywania podpowiedzi w trakcie gry?

Wpływ na spotkanie i wynik mieliśmy tylko i wyłącznie my, zawodnicy, którzy byli na boisku.

Wieczysta ma problem

GKS jest uznawany za drużynę własnego boiska, a Wieczystej w tym sezonie nie idzie na wyjazdach. To już szósty taki Wasz mecz bez zwycięstwa. Czy to zmora Wieczystej, czy może to za duże słowo?

Nie skupiam się na tym aż tak bardzo. Patrzę bardziej w przyszłość i mogę analizować swoje błędy, zastanawiać się, co mogę zrobić lepiej. Nie chcę oceniać drużyny, bo uważam, że jest postęp. Mogę powiedzieć tylko, że widzę ciągły rozwój naszego zespołu.

Macie za sobą zaległe spotkanie trzeciej kolejki, a teraz spotkanie z Rakowem Częstochowa. Czy może to być kluczowe starcie w kontekście walki o utrzymanie, czy za wcześnie na tak daleko idące wnioski?

Jest jeszcze za wcześnie. Gdybyśmy wygrali z GieKSą, bylibyśmy mniej więcej w środku tabeli. Wiadomo, że jest ciężko i początek sezonu nie był może najlepszy w naszym wykonaniu, ale w polskiej lidze kilka zwycięstw z rzędu może sprawić, że można walczyć o zupełnie inne cele.

Kochalski o reprezentacji Polski

Nie sposób nie podpytać o grę w kadrze. W kontekście reprezentacji Polski liczy Pan na kolejne powołanie na najbliższe zgrupowanie?

Wiem, że trener będzie mnie obserwował. Po prostu muszę grać jak najlepiej i tracić jak najmniej bramek. Tyle mogę zrobić. Nie liczę na powołania, ale będę szczęśliwy, jeśli tak się stanie. Wiem, że jest bardzo wielu kandydatów na to miejsce, więc muszę stawać się coraz lepszy, żeby się tam dostać i utrzymać.

Pana kontrakt z Wieczystą jest ważny do 2029 roku. W każdym razie traktuje Pan ten klub jako katapultę do wypromowania się i przejścia wyżej, czy raczej jako miejsce, w którym chce się Pan osiedlić i zaznać stabilizacji?

Zdecydowanie uważam, że każdy zawodnik chce się rozwijać, iść do przodu i grać w najlepszych klubach. Jeśli pojawi się okazja, żeby zrobić awans, tak aby skorzystał na tym również klub, to będzie dobrze. Aczkolwiek to nie jest tak, że to mój cel. Tak naprawdę dopiero dołączyłem do Wieczystej, więc nie ma o czym mówić. Muszę po prostu grać jak najlepiej.

Kolejny transfer nie jest wykluczony

A jeśli trafi się okazja?

Wiadomo, że jeśli dostanę ofertę z superligi, z superklubu, to chyba każdy zrozumie, że ją przyjmę. Na pewno tak zrobię, bo tak powinna wyglądać kariera każdego piłkarza.

Czyli możliwa jest zmiana barw klubowych wkrótce?

Na razie nie planuję zmiany klubu. Jeśli przyjdzie odpowiedni moment, będę się nad tym zastanawiał.

Patrząc na wyceny, jest Pan jednym z najbardziej wartościowych zawodników na boisku. Transfermarkt wycenia Pana na ponad dwa miliony euro. Czuje się Pan najwartościowszym zawodnikiem w drużynie?

Nie wiem, średnio mnie interesuje, ile jestem wart. Najlepiej jak najmniej, żeby w przyszłości, jeśli klub będzie chciał się mnie pozbyć albo ja będę chciał odejść, można było to zrobić bez problemu (śmiech).

Tylko u nas