Widzew w strefie spadkowej, Boniek wskazuje problem
Widzew Łódź w tym sezonie radzi sobie bardzo słabo. Szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę aspiracje i możliwości, jakie mają władze klubu. Tylko tej zimy na transfery wydano przecież ponad 13 milionów euro, to zdecydowanie więcej, niż cała reszta ligi razem. Nie da się więc ukryć, że pozycja w strefie spadkowej PKO Ekstraklasy rozczarowuje kibiców, którzy jednocześnie mają coraz więcej obaw o los klubu.
Bo choć do końca kampanii jeszcze wiele kolejek, to jednak pewna nerwowość już się pojawia. Krytyka z kolei skupia się głównie na osobie trenera Łodzian, który – zdaniem ekspertów i części fanów – także nie jest najmocniejszym ogniwem. Niemniej legendarny piłkarz Widzewa, Zbigniew Boniek, w rozmowie z serwisem „Lodzkisport.pl” zwrócił uwagę na inny fakt, który jest problematyczny. A mianowicie brak konsekwencji.
– Przede wszystkim widzę brak konsekwencji. Widzew kupił Kornviga, który jest bardzo dobrym piłkarzem, a w pierwszym meczu wszedł dopiero w drugiej połowie, a w drugim został zmieniony, choć moim zdaniem był jednym z najlepszych w drużynie. Oprócz Bukariego, którego nie znałem, wszyscy pozostali nowi są dobrymi piłkarzami. Jakby mi ktoś powiedział, że przyjdzie Drągowski, Wiśniewski, Lerager, Cheng, który jest ciekawym lewym obrońcą, i Kornvig, to byłbym bardzo zadowolony, bo to są bardzo dobrzy piłkarze. Na razie jednak ciężko jest trenerowi zrobić z tego drużynę. Mam nadzieję, że Widzew szybko wyjdzie z tego tunelu – powiedział Zbigniew Boniek w rozmowie z serwisem „Lodzkisport.pl”.
Zobacz także: Yamal stale słyszy to od Lewandowskiego. Te słowa mają pomóc









