REKLAMA
REKLAMA

Przewidywany skład Polaków na mecz z Finami [różne warianty]

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.pl  |  07.10.2020 11:07
Przewidywany skład Polaków na mecz z Finami [różne warianty]

Karol Linetty  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Reprezentacja Polski dzisiaj wieczorem zmierzy się w meczu towarzyskim z Finlandią. Podopieczni Jerzego Brzeczka przystąpią do swojej potyczki na Stadion Energa Gdańsk. Pierwszy gwizdek sędziego zaplanowany jest na godzinę 20:45. Tymczasem poniżej prezentujemy przewidywany skład Biało-czerwonych na starcie z ekipą ze Skandynawii według kilka najpopularniejszych źródeł w Polsce.

Reprezentacja Polski w trakcie październikowego zgrupowania rozegra trzy mecze. Jedno spotkanie będzie miało charakter kontrolny. Z kolei dwa starcia będą toczone w ramach Ligi Narodów UEFA. Można się zatem spodziewać tego, że bój Biało-czerwonych z Finami będzie poligonem doświadczalnym dla polskiej ekipy przed potyczką z Włochami.

Pewniak między słupkami


W bramce reprezentacji Polski stanie na pewno Bartłomiej Drągowski. Tym samym na ławce rezerwowych zawody zacznie dotychczasowym numer jeden, jeśli chodzi o pozycję bramkarza w meczach towarzyskich, czyli Łukasz Skorupski. Już wiadomo, że bramkarz ACF Fiorentiny zadebiutuje, co zakomunikował na konferencji prasowej selekcjoner Jerzy Brzęczek.

Eksperymentalne zestawienie może być natomiast w defensywie polskiej drużyny. Dziennikarz Roman Kołtoń przekonuje, że na prawej stronie obrony zagra Bartosz Bereszyński. Zawodnik UC Sampdorii w końcu ma zatem otrzymać okazję do gry na swojej ulubionej pozycji. Na środku defensywy wystąpić mają Jan Bednarek i Sebastian Walukiewicz. Chociaż Przegląd Sportowy przekonuje, że kosztem tego pierwszego wystąpi Kamil Glik.

Polska - Finlandia. Zapowiedź, typy, kursy >>


Kto będzie lewym obrońcą? Tu kolejne sprzeczne doniesienia. Popularny dziennikarz Polsat Sport i twórca na kanale YouTube "Prawda Futbolu" przekonuje, że okazję do gry otrzyma Michał Karbownik. Z kolei najpopularniejszy dziennik sportowy w kraju stawia na Arkadiusze Recę.

Sprzeczne informacje na temat ustawienia Biało-czerwonych


O ile Kołtoń stawia na schemat taktyczny 4-2-3-1, to Przegląd Sportowy donosi, że Biało-czerwoni wystąpią w ustawieniu 4-4-2. Różnica polega na tym, że znany dziennikarz twierdzi, że w roli wysuniętego napastnika zagra Krzysztof Piątek. Tymczasem w gazecie możemy przeczytać, że duet napastników tworzyć będą napastnik Herthy Berlin i Arkadiusz Milik.

W związku z powyższym można się spodziewać, że w roli defensywnych pomocników zobaczymy Jakuba Modera i Karola Linetty'ego. Z kolei przed tą dwójką zagrać mogą Damian Kądzior, Sebastian Szymański i Kamil Jóźwiak. Taki stan rzeczy sprawiłby, że poza wyjściowym składem reprezentacji Polski znaleźliby się między innymi: Kamil Grosicki, Grzegorz Krychowiak, czy Robert Lewandowski.

Skład reprezentacji Polski według Goal.pl: Drągowski – Karbownik, Bednarek, Walukiewicz, Reca - Kądzior, Moder, Klich, Linetty, Szymański - Piątek.

Skład reprezentacji Polski według Przeglądu Sportowego: Drągowski – Bereszyński, Glik, Walukiewicz, Reca - Kądzior, Krychowiak, Linetty, Grosicki - Milik, Piątek.

Skład reprezentacji Polski według Radia Zet: Drągowski – Bereszyński, Bochniewicz, Walukiewicz (Glik), Karbownik - Klich, Moder, Linetty, Grosicki, Kądzior - Milik (Piątek).

Skład reprezentacji Polski według "Prawdy Futbolu": Drągowski – Bereszyński, Bednarek, Walukiewicz, Karbownik - Linetty, Moder - Kądzior, Szymański, Jóźwiak - Piątek.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

propu31 | 07.10.2020 11:19

NUDA!! dzisiaj pierwszy raz od wielu lat, bojkotuje te nasze Polskie tuzy piłki kopanej. To jest dramat i nie da się tego oglądać. Mecz z Finami nic nie zmieni. Zagramy go składem, który nigdy nie wyjdzie na mocnego rywala. Liczę na brak dinozaurów pokroju Glików czy innych Krychowiaków.
Wystawienie Milika będzie ciosem dla innych zawodników, bo ten w ogóle nie gra w piłkę.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy