REKLAMA
REKLAMA

Roma pokonuje Sassuolo, Sampdoria traci punkty

dodał: Tomasz Lubczyński  |  źródło: SerieA.pl  |  29.04.2015 22:44
AS Roma nie dała najmniejszych szans Sassuolo w środowym spotkaniu włoskiej ekstraklasy. Neroverdi polegli przed własną publicznością aż 0:3. Gole zdobywali Doumbia, Pjanić i Florenzi. W innym meczu o 20:45 Sampdoria po raz kolejny straciła punkty, tym razem po remisie 1:1 z Hellasem.

Już po sześciu minutach Sassuolo przegrywało z Romą 0:1. Gola otwierającego wynik spotkania strzelił nie kto inny jak Seydou Doumbia, dla którego było to pierwsze trafienie w nowych barwach po styczniowym transferze z CSKA. Pjanić wrzucił piłkę na głowę Iworyjczyka, a ten nie dał szans golkiperowi.

W 27 minucie wynik został podwojony za sprawą Alessandro Florenziego, który znalazłszy się na prawej stronie boiska minął dwóch obrońców neroverdich i przymierzył dokładnie z narożnika pola karnego tak, że bramkarz nie mógł nic zrobić i wyciągał futbolówkę z siatki.

Do przerwy podopieczni Rudiego Garcii prowadzili więc 2:0.

W drugiej połowie Sassuolo miało szansę na złapanie kontaktu z rywalem, jednak ładny wolej Simone Zazy jeszcze lepiej wybronił Morgan De Sanctis i wciąż rzymianie prowadzili 2:0.

Taki stan rzeczy nie mógł jednak trwać wiecznie i rzeczywiście. Na rozpoczęcie ostatniego kwadransa wynik na 3:0 ustalił Miralem Pjanić, który po ładnej akcji na skrzydle Gervinho i podaniu na piąty metr, nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem bramkarza.

Tym samym giallorossi pokonali Sassuolo aż 3:0.

US Sassuolo - AS Roma 0:3 (0:2)
0:1 Doumbia 6'
0:2 Florenzi 27'
0:3 Pjanić 74'

Pełna statystyka meczu
_________________________________

Sampdoria miała sporą przewagę w pierwszej połowie, w dwudziestej minucie wynik otworzyć mógł bowiem Muriel, który zamiast do siatki, trafił prosto w bramkarza Hellasu. Chwilę później Kolumbijczyk ponownie spróbował swoich sił, ale strzał minął minimalnie słupek.

Do przerwy goli nie było nam obejrzeć.

Po wznowieniu gry Sampdoria długo nie cieszyła się równą grą, bo w 56 minucie z boiska za zagranie ręką musiał zejść Acquah i Hellas szukało swojej okazji do prowadzenia. Byli jednak nieskuteczni co zemściło się bardzo szybko trafieniem Lorenzo Se Silvestriego i Samp, mimo gry w osłabieniu, prowadziła.

Nie trwało to jednak długo, bo w 68 minucie Hellas wyrównał stan rywalizacji. Gola na 1:1 zdobył nie kto inny jak Luca Toni, dla którego było to 18 trafienie w obecnym sezonie włoskiej ekstraklasy. Ten zawodnik jest niezastąpiony dla drużyny Mandorliniego w tym sezonie.

Choć w końcówce swoją okazję miał Eto'o, to wynik nie uległ już zmianie i Sampdoria zremisowała z Hellas 1:1.

UC Sampdoria - Hellas Werona 1:1 (0:0)
1:0 De Silvestri 65'
1:1 Toni 68'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

WojteMilan | 29.04.2015 23:02

Niesmiertelny LUCA TONI!!
Zycze mu korony!!

ziarencjew | 30.04.2015 07:53

"Taki stan rzeczy nie mógł trwać wiecznie i rzeczywiście."
W komentarzu pod innym newsem "substancja gry",a jeszcze gdzie indziej czysta perełka:
"[...] nigdy niebacznie nie przemierzając na wskroś rozpalonej patelni Piazza[...]".
Po prostu pięknie! Jak poeci to autorzy powiedzieli. Człowiek tu wejdzie z rana, odchami się, rozwinie literacko...

lukasz030992 | 30.04.2015 08:24

Ja rowniez bije brawa dla Toniego,koles strzela jak mlodzieniaszek



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy