Wisła zwolniła, ale paniki nie ma. Krzyżanowski mówił wprost

Wisła Kraków w drugim z rzędu meczu w 2026 roku zanotowała remis. Na temat potyczki z Wieczystą Kraków (1:1) w rozmowie z Goal.pl wypowiedział się Jakub Krzyżanowski.

Jakub Krzyżanowski
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Jakub Krzyżanowski

Wieczysta Kraków i najwyższa jakość w lidze. Mocna ocena rywala

Wisła Kraków po udanym wejściu w 2026 rok i wygranej z GKS-em Tychy (3:1) ostatnio zboczyła ze zwycięskiego szlaku. Biała Gwiazda podzieliła się punktami z Pogonią Grodzisk Mazowiecki (1:1) oraz Wieczystą Kraków (1:1). W rozmowie z Goal.pl jeden z kluczowych piłkarzy Wisły zachowuje jednak spokój i daje do zrozumienia, że w drużynie nie pojawia się frustracja, a co za tym idzie wciąż jest wiara w proces. Zawodnik jednocześnie wprost mówił o mocnej stronach ekipy Kazimierza Moskala.

– Wieczysta ma naprawdę jakościowych graczy, którzy dobrze poruszali się po boisku i zmieniali pozycje, co momentami utrudniało nam orientację. Mimo wszystko przez większość czasu dobrze się ustawialiśmy, szczególnie w drugiej połowie. Rywal stworzył sobie kilka sytuacji, my również w pierwszej połowie, dlatego uważam, że był to wyrównany mecz, a remis jest sprawiedliwym wynikiem – mówił nam Jakub Krzyżanowski po zakończeniu piątkowej potyczki.

– Do tej pory Wieczysta miała najwyższą jakość. Pogoń Grodzisk również była trudnym rywalem. Dobrze ustawionym taktycznie, z młodymi zawodnikami, którzy dużo biegają i wywierają pressing. Każdy mecz jest trudny i nie można zakładać, że reszta będzie łatwa. Każda drużyna gra na 200 procent, chcąc pokonać Wisłę, więc musimy podchodzić do każdego spotkania z pełną koncentracją – zaznaczył piłkarz.

Krzyżanowski końcówkę roku miał trudną, bo najpierw z powodu zawieszenia za kartki nie wystąpił przeciwko Stali Mielec (1:1). Z kolei na mecz z ŁKS-em nie znalazł się w kadrze meczowej. Zawodnik nie ukrywa, że cieszy się z powrotu do gry w wyjściowym składzie Białej Gwiazdy.

– Bardzo się cieszę, że mogę grać całe mecze i czuję się dobrze fizycznie. Mam nadzieję, że reszta sezonu będzie wyglądała podobnie i będę łapał jak najwięcej minut – powiedział Krzyżanowski.

Mróz, race i -10 stopni Celsjusza. Kulisy meczu przy Reymonta

Piątkowe starcie odbyło się w trudnych warunkach atmosferycznych. Temperatura odczuwalna wynosiła około -10 stopni Celsjusza. Piłkarz przekonywał jednak, że zimno nie przeszkadzało zawodnikom.

– Szczerze mówiąc, nie czułem zimna na boisku, bardziej ciepło z trybun. Chociaż podczas przerwy, gdy sędzia zatrzymał mecz z powodu odpalonych rac, kilku zawodników założyło kurtki. Najtrudniejsze było wyjście na drugą połowę, bo przez pierwsze pięć minut musisz się rozegrać, ale później temperatura nie była odczuwalna – wyjaśnił 20-latek.

Śląsk Wrocław, finanse i przyszłość w Wiśle

Dużymi krokami zbliża się potyczka Wisły ze Śląskiem Wrocław na wyjeździe. Jednocześnie w mediach nie brakuje wątków dotyczących miejskich dotacji. Piłkarz również odniósł się do tego tematu.

– Skupiamy się na sobie. Na boisku gra tylko 11 zawodników z każdej drużyny, więc kwestie finansowe odkładamy na bok i koncentrujemy się na meczu – podkreślił Krzyżanowski.

Nie jest tajemnicą, że jednym z celów prezesa Jarosława Królewskiego jest nie tylko wywalczenie awansu do PKO BP Ekstraklasy, ale też zatrzymanie młodych i utalentowanych zawodników w klubie. Goal.pl zapytał wprost Krzyżanowskiego o jego przyszłość w Wiśle.

– Niedawno podpisałem kontrakt, więc aktualnie nie mam szczegółowych informacji o dalszych rozmowach. Wygląda na to, że wszyscy myślą o długofalowej współpracy, a nie tylko na rok – zakończył zawodnik.

Młodzieżowy reprezentant Polski ma umowę ważną z Wisłą do końca czerwca 2027 roku. W tym sezonie Krzyżanowski wystąpił w 22 meczach, notując jedno trafienie i cztery asysty. Kolejną okazję do poprawy bilansu może mieć przy okazji potyczki ze Zniczem Pruszków. Mecz odbędzie się 1 marca o godzinie 14:30.

POLECAMY TAKŻE