Piszczek wciąż bez wygranej z GKS-em Tychy. Tym razem baty od Stali Mielec [WIDEO]

GKS Tychy nie przełamał się w meczu 24. kolejki Betclic 1. Ligi ze Stalą Mielec. Ekipa Łukasza Piszczka otrzymała kolejna lekcję piłki nożnej, przegrywając wysoko (0:4).

Łukasz Piszczek
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Łukasz Piszczek

Stal Mielec udzieliła lekcji GKS-owi Tychy

GKS Tychy przystępował do piątkowego starcia na zapleczu PKO BP Ekstraklasy, chcąc za wszelką cenę przerwać serię bez wygranej, trwająca od sierpnia minionego roku. Zadanie nie było jednak łatwe, bo na drodze Ślązaków stanęła Stal Mielec, mająca za sobą cenną wygraną nad Odrą Opole (2:0). Tym samym zapowiadało się ciekawe spotkanie w dolnych regionach tabeli Betclic 1. Ligi.

Losy rywalizacji zostały tak naprawdę rozstrzygnięte już w pierwszych trzech kwadransach spotkania. Właśnie w tej części meczu miały miejsce największe emocje na obiekcie w Mielcu. Już w 15. minucie na prowadzenie gospodarzy wyprowadził Paweł Kruszelnicki. Tymczasem 10 minut później gola na 2:0 strzelił Kamil Cybulski i skrzydła Tyszan zostały podcięte.

Kompletnie ochotę do gry GKS-owi odebrało z kolei trafienie Chemy Nuneza w 28. minucie. Tym samym Stal na przerwę udała się z trzybramkową zaliczką. Jednocześnie ekipa Ireneusza Mamrota była na dobrej drodze, aby odnieść drugie z rzędu zwycięstwo.

Po zmianie stron rezultat rywalizacji ustalił w 67. minucie Fryderyk Gerbowski i ostatecznie Mielczanie odnieśli piątą wygraną w sezonie, dzięki czemu wydostali się ze strefy spadkowej, mając aktualnie 20 oczek na koncie. GKS wciąż plasuje się natomiast na ostatniej pozycji w ligowej klasyfikacji. W następnej kolejce Stal zagra na wyjeździe z Ruchem Chorzów. Tyszan czeka natomiast potyczka ze Śląskiem Wrocław.

Stal Mielec – GKS Tychy 4:0 (3:0)
1:0 Paweł Kruszelnicki 15′
2:0 Kamil Cybulski 25′
3:0 Chema Nunez 28′
4:0 Fryderyk Gerbowski 67′

POLECAMY TAKŻE