„Nie ma co ryzykować”. Królewski zabrał głos ws. urazu pomocnika

Julius Ertlthaler opuścił niedzielny mecz Wisły Kraków z Pogonią Grodzisk Mazowiecki z powodu niegroźnego urazu. Pomocnik wróci do gry w następnym meczu, o czym poinformował Jarosław Królewski na platformie X.

Jarosław Królewski
Obserwuj nas w
SOPA Images Limited/Alamy Na zdjęciu: Jarosław Królewski

Kiedy do gry wróci Ertlthaler?

Wisła Kraków mierzyła się dzisiaj z zespołem Pogoni Grodzisk Mazowiecki w ramach jednego z najciekawszych spotkań tej kolejki w Betclic 1. lidze. Rywalizacja pomiędzy tymi dwoma ekipami z całą pewnością elektryzowała wielu kibiców i mogli być oni zadowoleni z widowiska, które zaprezentowali piłkarze obu drużyn na boisku w Pruszkowie.

Niemniej dość zaskakująco Biała Gwiazda straciła w tym meczu dwa punkty, starcie zakończyło się bowiem tylko podziałem punktów. Zespół z całą pewnością popełnił zbyt dużo błędów w grze obronnej i zbyt łatwo dopuszczał rywali do groźnych sytuacji. Nadal jednak sytuacja ekipy Mariusza Jopa w ligowej tabeli jest bardzo dobra.

POLECAMY TAKŻE

Jeszcze przed startem tego spotkania kibiców zaintrygowała nieobecność Juliusa Ertlthalera w kadrze meczowej. Austriak do tej pory był jednym z kluczowych ogniw linii pomocy, ale jego brak szybko wyjaśnił Jarosław Królewski na platformie X odpowiadając na pytanie o stan zdrowia gracza: – Nic poważnego. Na Wieczystą raczej na 99% będzie. Nie ma co ryzykować.

Julius Ertlthaler w tym sezonie rozegrał w sumie 21 spotkań i zdobył w nich cztery gole oraz zanotował osiem goli. W przeszłości 28-letni ofensywny pomocnik grał dla GKS-u Tychy. Serwis „Transfermarkt” wycenia go na 350 tysięcy euro.

Zobacz także: Z Widzewa do reprezentacji Polski?! „Będziemy się nad tym zastanawiać”