Królewski nie rozumie słów Kuleszy. „Jestem tym zdziwiony”

Jarosław Królewski po raz kolejny wypowiedział się na temat niedoszłego meczu Śląsk Wrocław - Wisła Kraków. Przyznał w wywiadzie dla "Weszło", że słowa Cezarego Kuleszy mocno go zaskoczyły.

Jarosław Królewski
Obserwuj nas w
ZUMA Press Inc / Alamy Na zdjęciu: Jarosław Królewski

Kulesza „nie da się zastraszać”. Królewski go nie rozumie

Wisła Kraków nie przyjechała na sobotni mecz ze Śląskiem Wrocław, co było następstwem decyzji gospodarzy, którzy postanowili nie wpuszczać na trybuny jej kibiców. Już kilka dni przed startem kolejki Jarosław Królewski zapowiedział, że jego drużyna zbojkotuje hitowe spotkanie, jeśli nie uda się wypracować dobrego rozwiązania. Domagał się przede wszystkim przełożenia terminu rozegrania starcia, ponieważ Śląsk konsekwentnie twierdził, że nie pozwoli na przyjazd zorganizowanej grupy z Krakowa.

Oba kluby czekają na werdykt PZPN, który zapadnie w tym tygodniu. Właściciel Wisły Kraków twierdzi, że wina leży po stronie Śląska, który złamał regulamin. To władze klubu z Wrocławia nie zgodziły się też na przełożenie meczu.

– Pewnie dałoby radę zagrać, gdyby Śląsk podszedł do tego profesjonalnie. Natomiast po prostu nie rozumiem całego tego cyklu. Zdzwoniliśmy się z prezesami Kuleszą i Jezierskim, umówiliśmy się na kolejny dzień na spokojną rozmowę. Po czym przeczytaliśmy komunikat Śląska. Trudno w taki sposób budować jakąś kooperację.

POLECAMY TAKŻE

Królewski ocenił także słowa Cezarego Kuleszy, który w dniu meczu zapowiedział surowe kary dla obu klubów. W swoim wpisie twierdził też, że nie ulegnie szantażowi, a za takowy uznał decyzję Wisły, która odmówiła przyjazdu do Wrocławia.

– To też trochę dziwne w sytuacji, gdy mówimy jednak o respektowaniu przepisów, które PZPN sam stworzył, sam zaostrzył. Jestem bardzo zdziwiony tą wypowiedzią, bo my naprawdę prosimy tylko o to, żeby wykonywać prawo. Trudno jest nas nawet w tym temacie atakować. Bo co możemy zrobić? Naprawdę nie wiem – zastanawiał się Królewski w wywiadzie dla „Weszło”.