Jop przyznaje to wprost. „On po prostu przegrywa rywalizację”

Mariusz Jop przypomina, że rywalizacja w drużynie Wisły Kraków jest ogromna. Kibice apelują o szansę dla Mariusza Kutwy, który jesienią był ważnym punktem składu.

Mariusz Jop
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Mariusz Jop

Komfort wyboru w defensywie. Kutwa musi wywalczyć miejsce

Wisła Kraków w dwóch wiosennych meczach zdobyła cztery punkty i jeszcze odskoczyła od goniących ją drużyn. Starcie z GKS-em Tychy nie było zbyt wymagające, natomiast przeciwko Pogoni Grodzisk Mazowiecki lider tabeli musiał mocno się natrudzić, by zaledwie zremisować. Tego dnia Biała Gwiazda nie prezentowała się najlepiej i to rywale byli bliżej sięgnięcia po komplet punktów.

W obu spotkaniach po przerwie zimowej od pierwszej minuty wystąpił Joseph Colley, który jesienią nie dostał ani jednej szansy w lidze. Można powiedzieć, że w tym momencie to właśnie on jest numerem jeden w hierarchii na tej pozycji, a wspiera go niezawodny Wiktor Biedrzycki. Kibice upominają się o szansę dla Mariusza Kutwy, który zaczynał sezon jako podstawowy stoper, a potem zastąpił go Darijo Grujcić. Obecnie żaden z nich nie łapie się do wyjściowej jedenastki.

POLECAMY TAKŻE

Mariusz Jop wprost przyznaje, że Kutwa zwyczajnie przegrywa zaciętą rywalizację. Na chwilę obecną Wisła ma pięciu jakościowych środkowych obrońców, głodnych gry, dlatego trener nie zamierza któremuś z nich ułatwiać drogi do składu. Tyczy się to również młodzieżowego reprezentanta Polski.

– Zawsze tak będzie, że decyduje forma sportowa. Nie patrzymy nikomu w metrykę, tylko patrzymy, kto jest aktualnie w jakiej dyspozycji. W tym momencie po prostu przegrywa rywalizację, taka jest rzeczywistość – wyjaśnił szkoleniowiec Wisły Kraków przed piątkowym meczem.