Zidane wraca do pracy. Czekał na tę szansę wiele lat
Reprezentacja Francji była prowadzona przez Didiera Deschampsa od 2012 roku. Ten etap zakończył się po niedawnych mistrzostwach świata. We wtorek oficjalnie potwierdzono, że drużynę przejmuje Zinedine Zidane, który wiele lat czekał na szansę.
Zidane wraca na ławkę trenerską po pięciu latach. Real Madryt opuścił wraz z końcem sezonu 2020/2021. Od tego czasu pozostawał bez pracy, choć regularnie łączono go z posadą w największych europejskich klubach.
54-latek był jednak zdeterminowany, by objąć właśnie kadrę Trójkolorowych. Od jakiegoś czasu był dogadany z federacją, że zostanie selekcjonerem właśnie po tegorocznym mundialu.
Zidane przyznaje, że na przestrzeni ostatnich lat nie mógł narzekać na brak ofert. Nieoficjalnie mówi się o konkretnym zainteresowaniu ze strony Manchesteru United, Chelsea czy Juventusu. Był także łączony z kolejnym powrotem do Realu Madryt. Francuz od początku zakładał, że po opuszczeniu Santiago Bernabeu skusi się jedynie na pracę w reprezentacji.
– Zawsze patrzyłem na tę drużynę tak, jakbym miał zostać jej przyszłym trenerem. Dlatego nie przyjąłem oferty z żadnego klubu. Jedyne, co chciałem robić po Realu, to praca z reprezentacją Francji. Mógłbym zająć się innym projektem na trzy lata, bo był tu Deschamps. Ale gdy w 2025 roku podjął decyzję o odejściu, od razu wiedziałem, że chcę być selekcjonerem – potwierdził Zidane.








