Ojrzyński czeka na Rochę. Ujawnił też alternatywę dla Zagłębia
Zagłębie Lubin jesienią zanotowało sensacyjny wynik, dlatego spędza przerwę zimową na wysokiej, piątej lokacie. Spory w tym udział Leonardo Rochy, który na finiszu letniego okienka został wypożyczony z Rakowa Częstochowa. W nowym otoczeniu się odbudował i zdobył osiem bramek.
Raków zdecydował się skrócić jego wypożyczenie, ale saga dotycząca przyszłości Portugalczyka trwa w najlepsze. Zagłębie może go zatrzymać, o ile aktywuje klauzulę wykupu, wynoszącą około miliona euro. Musi również dogadać się z samym zawodnikiem w sprawie warunków kontraktu.
– Rozmawiałem z dyrektorem i chciałbym, żeby wszystko było wiadome na początku roku, jak zaczniemy przygotowania. Nie chcę, żeby to się przeciągało, musimy wiedzieć, czy on wraca do Rakowa, czy jest naszym zawodnikiem. Jak będzie – świetnie, jak nie – szukamy następcy, mam coś z tyłu głowy – stwierdził Leszek Ojrzyński w wywiadzie dla Weszło.com.
Trener Zagłębia wierzy, że Rocha wiosną będzie strzelał gole dla jego zespołu. W kontekście alternatyw mówi się o Jordim Sanchezie, który swego czasu występował w Widzewie Łódź. Ojrzyński potwierdził, że hiszpański napastnik także jest na liście życzeń.
– Już rozpatrywaliśmy jego kandydaturę w poprzednim okienku transferowym, bo szukaliśmy zawodnika rosłego na pozycję numer dziewięć. Jeśli będzie wolny – rozpatrzymy tę opcję – wyjaśnił.










