Wisła Kraków zrezygnuje z wyczekiwanego transferu? Trwa analiza

Wisła Kraków sprowadziła w tym okienku czterech nowych piłkarzy. Kibice oczekują jeszcze wzmocnienia środka pola. Czy taki ruch faktycznie będzie miał miejsce? Bartosz Karcz ma wątpliwości, choć potwierdza, że w klubie poważnie nad tym myślą.

Vullnet Basha (GKS Tychy - Wisła Kraków)
Obserwuj nas w
SOPA Images Limited/ Alamy Na zdjęciu: Vullnet Basha (GKS Tychy - Wisła Kraków)

Kibice Wisły apelują o transfer defensywnego pomocnika

Wisła Kraków po dwóch kolejkach Ekstraklasy ma w dorobku trzy punkty. Sezon zainaugurowała znakomicie, bowiem przed własną publicznością ograła GKS Katowice 2-1. W miniony weekend natomiast przydarzył jej się słabszy występ, zakończony wyjazdową porażką z Piastem Gliwice 3-4. Teraz Białą Gwiazdę czeka domowa rywalizacja z Wisłą Płock.

Przegrany mecz z Piastem pokazał, że drużyna ma jeszcze swoje problemy. Dotyczą one przede wszystkim gry w defensywie, bowiem w ataku stworzyła sobie wiele sytuacji i mogła nawet wywieźć z Gliwic komplet punktów.

Na dzisiaj uważa się, że kadra Wisły nie jest wystarczająco zbalansowana. Tego lata do zespołu dołączyło czterech nowych zawodników – Marcel Łubik, Maxence Maisonneuve, Elie Youan oraz Jeremy Guillemenot. Kibicom w tym zestawieniu zdecydowanie brakuje defensywnego pomocnika. Do niedawna bliski transferu do Białej Gwiazdy był Jocelyn Janneh, choć finalnie z niego zrezygnowano. Co dalej?

Dziennikarz Bartosz Karcz nie wyklucza, że Wisła nie sprowadzi już tego lata ani jednego zawodnika. Oczywiście monitoruje sytuację i analizuje rynek pod kątem transferu właśnie defensywnego pomocnika, ale nie jest to w tym momencie absolutny priorytet i obowiązek. W ostatnich kilkunastu miesiącach krakowski klub przyzwyczaił do tego, że woli odpuścić jakiś transfer niż sprowadzać kogoś bez stuprocentowej pewności.

POLECAMY TAKŻE