Barcelona traci utalentowanego pomocnika
Barcelona słynie ze stawiania na młodzież, a jej akademia uchodzi za najlepszą na całym świecie. Obecnie w drużynie Hansiego Flicka kluczowe role odgrywają Lamine Yamal, Pau Cubarsi czy Alejandro Balde. Kolejni zawodnicy przebijają się do pierwszego zespołu i mają szanse na pokazanie swoich umiejętności. W tym sezonie do głosu doszedł Dro Fernandez, który zaliczył pięć występów, w tym jeden w Lidze Mistrzów.
Dro uchodzi za jeden z największych talentów w La Masii. Problem w tym, że nie będzie kontynuował swojej kariery na Camp Nou. Z informacji przekazanych przez „Sport” wynika, że piłkarz zdecydował się opuścić Barcelonę. Ma aktywować klauzulę odstępnego, która wynosi raptem sześć milionów euro. Deco planował przedłużyć z nim umowę, lecz nie zdążył, a o całej sytuacji piłkarz poinformował w piątek Flicka.
To duża porażka Barcelona, która wiązała nadzieje z młodzieżowym reprezentantem Hiszpanii. Flick mocno na niego stawiał w okresie przygotowawczym, a później zwyczajnie przegrywał rywalizację o miejsce w składzie, choć oczywiście kilka szans otrzymał. Krajowe media sugerują, że może kontynuować karierę w Anglii lub Niemczech, gdzie wzbudza bardzo poważne zainteresowanie. Wpływ na jego decyzję miał fakt, że w Barcelonie nie brakuje jakościowych pomocników, którzy blokowaliby mu drogę do regularnej gry.









