Widzew w tragicznej sytuacji. Jovicević jeszcze bezpieczny
Widzew Łódź w ciągu kilku miesięcy wydał na transfery grubo ponad 20 milionów euro. Na polskim podwórku nikt nie działał na jeszcze taką skalę. Wydawało się, że będzie to miało przełożenie na wyniki, ale drużyna Igora Jovicevicia na boisku wygląda fatalnie. W sobotę przegrała kolejny mecz – tym razem 0-1 z Pogonią Szczecin. Pozostaje w strefie spadkowej, a strata do pierwszego bezpiecznego miejsca wynosi dwa punkty.
Z każdym tygodniem sytuacja Widzewa robi się coraz bardziej poważna. Wiosną wygrał tylko jedno spotkanie, aż trzykrotnie przy tym przegrywając. Póki co nic nie wskazuje na to, aby nagle miał zacząć seryjnie zwyciężać. Kibicom zdecydowanie bliżej do myśli o spadku z Ekstraklasy, aniżeli walki o wysokie lokaty.
Bilans Jovicevicia w Łodzi jest fatalny. Fani domagają się jego zwolnienia, ale klub wciąż wierzy w wybór, którego dokonał jeszcze jesienią. Użytkownik FootballScout informuje, że w tym momencie nie ma tematu pożegnania szkoleniowca.
Widzew przygotowuje się do kluczowego meczu z GKS-em Katowice w Pucharze Polski. Ewentualna wygrana przedłuży nadzieje na pozytywny finisz sezonu i awans do europejskich pucharów. Porażka w zasadzie przesądzi o losach Jovicevicia, który wtedy pożegna się z posadą.








