Widzew powinien się jeszcze wzmocnić. Vuković dostrzega braki
Widzew Łódź tego lata sprowadził Karola Świderskiego, który po latach wrócił do Ekstraklasy. Choć klub jest łączony z wieloma nazwiskami, kolejnych ruchów do tej pory nie dopiął. W ostatnich miesiącach działał z przytupem, bijąc wszelkie rekordy transferowe na polskim podwórku. Teraz ma być inaczej, choć oczywiście Aleksandar Vuković domaga się kolejnych wzmocnień.
Szkoleniowiec Widzewa uważa, że kadra wciąż nie jest kompletna. Przede wszystkim liczy na transfer lewego obrońcy, który będzie rywalizował z Christopherem Chengiem. W grę wchodzą też ruchy do innych formacji – przede wszystkim środka pola.
W Łodzi na przyszły sezon najprawdopodobniej zostanie Samuel Akere, który ostatnio był wypożyczony. Vuković potwierdził, że skrzydłowy ma dostać kolejną szansę.
– Chcielibyśmy mieć konkurencję dla Chenga. Myślę, że to nie będzie jedyna zmiana w kadrze. Możliwe są też kolejne ruchy, szczególnie do klubu. (…) Preferuję, żeby zespół był złożony z 23-24 zawodników plus bramkarze. Wtedy jest komfort pracy nawet przy kontuzjach, zawsze można trenować w odpowiedniej liczbie. Pod koniec poprzedniego sezonu tego nie było, ale do tego chcemy dążyć. Idealna jest sytuacja, w której na każdą pozycję jest dwóch zawodników plus kilku młodszych. Na dziś myślę, że jest przestrzeń, aby tę kadrę uzupełnić – wytłumaczył szkoleniowiec Widzewa w programie na kanale „Meczyki”.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie









