Wisła wciąż czeka na nową „szóstkę”
Wisła Kraków dobrze weszła w nowy sezon. Nie można mieć wątpliwości, że sześć punktów po trzech kolejkach, szczególnie, jak na zespół beniaminka PKO Ekstraklasy, to bardzo dobry wynik. Z pewnością z perspektywy kibiców z Reymonta szkoda starcia z Piastem Gliwice, gdzie remis był absolutnie w zasięgu podopiecznych Mariusza Jopa.
Niemniej wiadomo, że Biała Gwiazda dopiero na nowo uczy się naszej elity, gdyż większość piłkarzy nie miała do tej pory większego doświadczenia na tym poziomie. Dlatego też tak ważne są transfery, a w ich temacie nie padło jeszcze ostatnie słowo. Od dawna mówi się o pozyskaniu nowego gracza do drugiej linii, konkretne defensywnego pomocnika.
Jakiś czas temu w klubie zapowiadany był na tę pozycję „dzik”, ale z jego usług ostatecznie zrezygnowano jeszcze przed podpisaniem kontraktu. Na konieczność pozyskania kogoś nowego na tę pozycję mówi jednak Grzegorz Wojtowicz na antenie „Studia Reymonta”.
– Pozycja numer sześć to niezapełniona dziura w kadrze Wisły, czasu jest coraz mniej, ale myślę, że w klubie jest tego świadomość – przyznał dziennikarz, który doskonale zna środowisko wokół Białej Gwiazdy.
Zobacz także: Pekhart po transferze Kuchty: To mu powiedziałem o Legii [NASZ WYWIAD]









