Rodri wybrał pomiędzy Barceloną a Realem. Nie pozostawił złudzeń

Barcelona rozpoczęła działania w sprawie transferu Rodriego. Katalończycy nawiązali już kontakt z Manchesterem City, ale droga do sprowadzenia hiszpańskiego pomocnika zapowiada się niezwykle ciężko.

Rodri
Obserwuj nas w
PA Images / Alamy Na zdjęciu: Rodri

Manchester City stawia warunki

Barcelona szuka wzmocnienia środka pola po kontuzji Frenkiego de Jonga. Na prośbę Hansiego Flicka klub rozpoczął poszukiwania zawodnika, który mógłby wypełnić lukę po Holendrze. Jak informuje Xavi Campos z „Catalunya Radio”, przedstawiciele Dumy Katalonii skontaktowali się już bezpośrednio z Manchesterem City, aby poznać warunki ewentualnego transferu Rodriego.

Angielski klub nie zamierza jednak ułatwiać negocjacji. Choć kontrakt 30-letniego pomocnika obowiązuje już tylko przez najbliższy rok, Manchester City nie rozważy sprzedaży swojego kapitana za mniej niż 50 milionów euro. Priorytetem pozostaje przedłużenie umowy z reprezentantem Hiszpanii, ale w przypadku rozstania klub oczekuje wysokiej kwoty odstępnego.

POLECAMY TAKŻE

Największym problemem Barcelony nie są jednak finanse, lecz konkurencja. Według doniesień Real Madryt od kilku tygodni prowadzi rozmowy z Manchesterem City i pozostaje faworytem do pozyskania Rodriego. Królewscy mają już za sobą kilka formalnych kontaktów z władzami angielskiego klubu.

Dodatkowym atutem Realu są preferencje samego piłkarza. Powrót do rodzinnego miasta jest jego wymarzonym kierunkiem. Barcelona próbuje jeszcze znaleźć sposób na przekonanie pomocnika, ale obecnie wszystko wskazuje na to, że to właśnie Real Madryt ma największe szanse na dopięcie jednej z najgłośniejszych transakcji tego lata.