(Nie)spodziewany transfer
Z jednej strony to niespodziewany transfer, ale z drugiej już w grudniu docierały do nas informacje, że Bartosz Slisz ma ofertę z Danii. Teraz okazało się, że chodzi o Broendby, a sprawa jest już sfinalizowana.
Z naszych ustaleń wynika, że Duńczycy zapłacą za Polaka 3,3 mln euro, co jest drugim co do wysokości transferem w przypadku tego klubu. Najwyższym pozostaje sprowadzenie Daniela Aggera za 4 mln euro, ale to było w sezonie 2014/2015.
Ze świeższych dużych wydatków to sprowadzenie Luisa Binksa (środkowy obrońca) z Coventry za 3 mln euro. Kilku innych zawodników też tyle kosztowało na przestrzeni kilku lat, ale reprezentant Polski ma być o kilkaset tysięcy euro droższy. Co ciekawe, Duńczycy zapłacą mniej więcej tyle samo, co Atlanta United, pozyskując Slisza z Legii Warszawa.
Duża rola angielskiego trenera
Jak wspomniano wyżej, to nie jest transfer ad hoc, który wyszedł nagle. Sprawa ciągnęła się dobrych kilka tygodni, ale teraz wszystko zostało już dopięte. Pozostały tylko drobne formalności. Slisz podpisze umowę do lata 2029 roku.
Jak słyszymy, dużą rolę w jego sprowadzeniu odegrał Steve Cooper, angielski opiekun Broendby. Wcześniej pracował między innymi z Leicester, Nottingham Forrest i Swansea.
Duńczycy są też blisko pozyskania innego piłkarza związanego z Polską. Górnik Zabrze raczej tej ofercie się nie oprze.










