Milić tylko opcją rezerwową. Peszko ujawnia, kogo chciała Wieczysta

Wieczysta Kraków tego lata zaskoczyła transferem Antonio Milicia. Sławomir Peszko na kanale "Meczyki" wprost przyznał, że beniaminek Ekstraklasy celował w kogoś innego.

Sławomir Peszko
Obserwuj nas w
fot. Konrad Swierad / Alamy Na zdjęciu: Sławomir Peszko

Wieczysta wolała Satkę od Milicia. Nie chciała już czekać

Wieczysta Kraków przygotowuje się do historycznego, debiutanckiego sezonu na poziomie Ekstraklasy. W przeszłości szokowała głośnymi transferami, ale do tego okienka przygotowała się zupełnie inaczej. Tym razem stawia na zawodników młodszych, którzy dopiero wskoczą na swój najwyższy poziom. Nie brakuje przy tym wyjątków – pokusiła się przecież o szokujący ruch z udziałem Antonio Milicia.

Jeszcze w poprzednim sezonie Milić był ważną postacią w Lechu Poznań. Mistrzowie Polski chcieli go zatrzymać, ale ten długo zwlekał z decyzją w sprawie przedłużenia wygasającej umowy. Liczył, że uda mu się wywalczyć lepsze finansowo warunki. Finalnie Lech się wycofał i ściągnąć w jego miejsce Terry’ego Yegbe. Milić natomiast związał się z Wieczystą Kraków.

Ten transfer jest uważany za jeden z najciekawszych w Ekstraklasie. Wieczysta wcześniej była łączona jeszcze z Lubomirem Satką. Sławomir Peszko przyznał, że klub preferował Słowaka, ale ten czekał na inną propozycję.

– Transfer Milicia? Pierwszą opcją był Satka. Byliśmy bardzo blisko, ale on czekał na Zjednoczone Emiraty Arabskie. Nie dziwię się, że chciał poczekać na wymarzony kontrakt. Nie chciałem jednak dłużej czekać, skoro na rynku był wolny Milić – ujawnił Peszko w rozmowie na kanale „Meczyki”.

POLECAMY TAKŻE