Leao niechciany w Milanie. Najpierw sprzedaż, potem transfer następcy
Rafael Leao przez lata uchodził za lidera Milanu i największą gwiazdę w drużynie. Problem w tym, że nie udało mu się wskoczyć na najwyższy poziom i sprostać wygórowanym oczekiwaniom. Jego największą trudnością była regularność – przeplatał znakomite mecze kompletnie bezbarwnymi. Dodatkowo, często wracał temat jego odejścia, a transferem interesowali się przede wszystkim giganci Premier League. Przymierzano go dotąd do Chelsea, Arsenalu czy Manchesteru United, ale ten pozostawał lojalny klubowi z San Siro.
Teraz Leao chce, aby transfer faktycznie doszedł do skutku. Uważa, że zasiedział się w Milanie i zmiana otoczenia będzie powiewem świeżości i odpowiednim krokiem dla jego kariery. Milan ma w tym temacie podobne zdanie – Ruben Amorim nie widzi dla niego miejsca w zespole na przyszły sezon. Zamierza budować skład z zawodników, którzy są nienasyceni i dopiero wskoczą pod jego wodzą na odpowiedni poziom.
Leao czeka na konkretne propozycje. Jego nazwisko wymieniane jest w kontekście Barcelony czy Bayernu Monachium, ale do transferu jeszcze daleka droga. Matteo Moretto ujawnia, że konkretne plany ma również Milan. Jeśli dojdzie do sprzedaży Portugalczyka, wówczas na San Siro będzie mógł trafić Konstantinos Karetsas. Gwiazda KRC Genk jest traktowana jako potencjalny następca Leao. Jego wycena sięga 40 milionów euro, więc najpierw Włosi muszą zarobić na rozstaniu ze skrzydłowym reprezentacji Portugalii.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie









