Włoskie kluby nie chcą spełnić żądań Lewandowskiego
FC Barcelona nadal nie jest pewna przyszłości Roberta Lewandowskiego. Kontrakt polskiego napastnika wygasa w czerwcu i wciąż nie zapadła ostateczna decyzja dotycząca kolejnego sezonu. Według „Corriere dello Sport” zawodnik jest gotowy rozważyć różne możliwości, w tym krótkie przedłużenie umowy z katalońskim klubem.
Jednocześnie w ostatnich tygodniach agent piłkarza Pini Zahavi prowadził rozmowy z Juventusem oraz Milanem. Podczas spotkań miał oferować włoskim klubom także Davida Alabę z Realu Madryt. Najwięcej uwagi skupia jednak sytuacja Lewandowskiego, który pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych napastników w Europie.
Według włoskiego dziennika Polak oczekuje pensji na poziomie ośmiu milionów euro rocznie. To właśnie wymagania finansowe mają być główną przeszkodą w dalszych negocjacjach. Zarówno Juventus, jak i Milan nie chcą obecnie zaakceptować takich warunków. W obu klubach panuje większa ostrożność przy podpisywaniu wysokich kontraktów.
Milan już wcześniej analizował inne opcje na rynku transferowym. „La Gazzetta dello Sport” informowała w kwietniu, że klub bardziej skłania się ku transferowi Alexandra Sorlotha z Atletico Madryt. W Mediolanie uznano, że sprowadzenie Lewandowskiego mogłoby okazać się zbyt kosztowne. Szczególnie duże znaczenie mają oczekiwania dotyczące wynagrodzenia.
Także Juventus nie planuje łatwo przekraczać ustalonego limitu płacowego. W Turynie granicą ma być około siedmiu milionów euro za sezon. Tyle według włoskich mediów ma zarabiać Kenan Yildiz po podpisaniu nowej umowy. Klub dopuszcza wyjątki jedynie w szczególnych przypadkach. Na razie wszystko wskazuje na to, że Lewandowski nie przekonał jeszcze władz Juventusu oraz Milanu do zmiany stanowiska.
Zobacz również: Barcelona znalazła nowego następcę Lewandowskiego. Kwota robi wrażenie









