Lech rozgląda się za nowym bramkarzem
Sytuacja między słupkami w Lechu Poznań może latem mocno się zmienić. Bartosz Mrozek nie ukrywa, że myśli o wyjeździe za granicę, a dodatkowo do Feyenoordu ma wrócić Płamen Andreew. To oznacza, że Kolejorz może być zmuszony do sprowadzenia nawet dwóch nowych golkiperów.
Z informacji przekazanych przez Dawida Dobrasza z serwisu Meczyki.pl wynika, że zaawansowane są rozmowy w sprawie Rafała Strączka z GKS-u Katowice. 27-latek notuje dobry sezon, ale jego ewentualny transfer nie byłby odbierany jako duży hit.
Dlatego w Poznaniu pracują nad jeszcze jednym ruchem, który miałby zdecydowanie większy ciężar sportowy.
Mateusz Lis kandydatem do dużego transferu
Jak podaje Tomasz Włodarczyk, Lech Poznań rozmawia również w sprawie Mateusza Lisa. Bramkarz Göztepe prezentuje bardzo wysoki poziom i należy do czołowych zawodników swojej ligi. W obecnych rozgrywkach zanotował 15 czystych kont w 30 meczach, co tylko potwierdza jego formę. Nic dziwnego, że jego nazwisko pojawiało się nawet w kontekście powołania do reprezentacji Polski.
Do sprawy odniósł się też Krzysztof Gerlak. Ekspert od ligi tureckiej ocenił potencjalny transfer bardzo wysoko.
– Jakby Lech sprowadził Mateusza Lisa, to będzie ruch większy niż Palma. Bramkarz absolutnie ponad poziom polskiej ligi – napisał na portalu X.
Kontrakt Lisa obowiązuje do połowy przyszłego roku i zawiera opcję przedłużenia, dlatego Kolejorz musiałby porozumieć się z Göztepe i zapłacić odpowiednią kwotę. Według Transfermarkt jego wartość wynosi około 2,5 miliona euro.









