Laporta wskazał następcę Flicka w Barcelonie. Woli go od Enrique

Barcelona wiąże przyszłość z Hansim Flickiem, ale myśli też o jego następcy. Joan Laporta nie jest zwolennikiem Luisa Enrique i woli postawić na kogoś innego - ujawnia "El Nacional".

Joan Laporta
Obserwuj nas w
fot. LaPresse / Alamy Na zdjęciu: Joan Laporta

Laporta wskazuje na Fabregasa. Idealny kandydat dla Barcelony

Barcelona pod wodzą Hansiego Flicka pewnym krokiem zmierza po drugie mistrzostwo Hiszpanii z rzędu. Ponownie zdobyła też Superpuchar Hiszpanii i przygotowuje się do potyczki z Atletico Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Nie ulega wątpliwościom, że Niemiec znakomicie odnajduje się w Katalonii i jest idealnym wyborem również na kolejne lata. Jego umowa obowiązuje do połowy 2027 roku, ale lada moment powinna zostać przedłużona o kolejne dwanaście miesięcy.

Dla Barcelony zatrzymanie Flicka to priorytet, ale jednocześnie myśli też o jego następcy, gdy ten postanowi odpocząć od pracy. Do tej pory z posadą w stolicy Katalonii łączono głównie Luisa Enrique. Hiszpan potwierdza w Paris Saint-Germain, że jest trenerem z najwyższej półki, ale Joan Laporta nie jest przekonany do jego kandydatury. „El Nacional” ujawnia, że prezydent Barcelony wolałby postawić na kogoś innego.

Laporta miał już wskazać na Cesca Fabregasa, który uchodzi za jeden z największych trenerskich talentów. 38-latek z powodzeniem prowadzi Como, które w tym sezonie najprawdopodobniej wywalczy awans do Ligi Mistrzów. Być może jego kolejnym miejscem pracy będzie właśnie hiszpański gigant.

Za Fabregasem ma przemawiać przede wszystkim preferowany styl gry, a także przeszłość w Barcelonie. Dobrze zna klub i jego wartości, z którymi się utożsamia. Nie boi się również stawiać na młodzież, co w Katalonii jest motywem przewodnim.

Fabregas jest oczywiście opcją na przyszłość. W najbliższych latach trenerem Barcelony pozostanie Flick.

POLECAMY TAKŻE