Raków zwolni Kroczka w przypadku porażki?
Raków Częstochowa pod koniec minionego sezonu dał szansę Dawidowi Kroczkowi, który odbudował zespół po zwolnionym Łukaszu Tomczyku. Poradził sobie na tyle dobrze, że klub postawił na niego również w obecnej kampanii. Wydawało się, że będzie szukał docelowego następcy Marka Papszuna w kimś innym, ale to były trener Cracovii zapracował na angaż w dłuższym wymiarze czasowym.
Początek sezonu w wykonaniu Rakowa pozostawia jednak wiele do życzenia – drużyna przegrała dwa mecze w Ekstraklasie, a teraz stoi przed kluczowym starciem, które zadecyduje o awansie do 4. rundy eliminacji Ligi Konferencji. W minionym tygodniu Medaliki zremisowały przed własną publicznością z Hammarby, a teraz czeka je rewanż na wyjeździe.
Czy w przypadku porażki władze Rakowa podejmą poważne kroki w kwestii przyszłości Kroczka? Mateusz Borek nie wyklucza, że szkoleniowiec zostanie zwolniony. Doradza mu więc, by zespół podszedł do rewanżowego starcia z większą odwagą i powalczył o zwycięstwo za wszelką cenę.
– Ja myślę, żeby mieć jakiekolwiek szanse, musi Dawid Kroczek zaryzykować totalnie – nawet kosztem „trudnych informacji”, które może otrzymać po meczu. Musi pójść va banque. Muszą zagrać nie po częstochowsku. Jak zagrają z takim podejściem, tak siermiężnie, to nic z tego nie będzie – sugerował dziennikarz w programie Kanału Sportowego.









