Widzew wciąż na niego liczy. Był łączony z odejściem, zostanie w drużynie

Widzew Łódź nie zamierza pozbywać się Lindona Selahiego. Łukasz Masłowski wprost stwierdził, że na niego liczy, a transfer nie wchodzi w grę.

Lindon Selahi
Obserwuj nas w
fot. SOPA Images Limited / Alamy Na zdjęciu: Lindon Selahi

Selahi zostaje w Widzewie. Masłowski nie ma wątpliwości

Widzew Łódź w dalszym ciągu czyści szatnię z piłkarzy, którzy się nie sprawdzili. W ostatnich miesiącach transferów do klubu było bardzo wiele, natomiast niektóre okazały się zwyczajnie nietrafione. Łukasz Masłowski potwierdził, że na wylocie znajdują się Andi Zeqiri oraz Pape Meissa Ba, których w swojej drużynie nie widzi Aleksandar Vuković. Zabrał ponadto głos w temacie Lindona Selahiego, również łączonego ze zmianą otoczenia.

W przeciwieństwie do wcześniej wymienionej dwójki, Widzew nie ma w planach żegnać Selahiego. Masłowski uważa wręcz, że to piłkarz, który może okazać się bardzo cenny dla zespołu i całego projektu. Rozmawiał już na ten temat z trenerem i jest zdania, że pomocnik powinien kontynuować karierę w Łodzi.

– Co do Selahiego na dzisiaj nie widzę takiej możliwości, żeby ten piłkarz odszedł. Wręcz przeciwnie – uważam, że to jest piłkarz, z którym można ten projekt budować. Bardzo bym chciał. Po rozmowie z trenerem uważam, że ten zawodnik powinien z nami zostać i powinien dostać szansę rywalizacji o miejsce w pierwszym składzie. To wartościowy piłkarz, a także wartościowy człowiek – wytłumaczył nowy dyrektor pionu sportowego Widzewa.

O podjęciu decyzji w sprawie Selahiego może sugerować fakt, że wystąpił w niedzielnym meczu Widzewa z Jagiellonią Białystok.

POLECAMY TAKŻE