Kamiński zabrał głos po transferze. Dlatego wybrał Benfikę

"Jeśli Benfica zadzwoni, nie zastanawiasz się dwa razy" - powiedział Jakub Kamiński na temat transferu do klubu z Lizbony. Polak w rozmowie z mediami klubowymi wyjaśnił swój wybór.

Jakub Kamiński
Obserwuj nas w
fot. Maciej Rogowski / Alamy Na zdjęciu: Jakub Kamiński

Dlatego Kamiński wybrał transfer do Lizbony

Jakub Kamiński za około 20 milionów euro trafił z FC Koeln do Benfiki Lizbona. Skrzydłowy reprezentacji Polski z odejściem z niemieckiego klubu łączony był już od dłuższego czasu, ale dopiero w ostatnich dniach sfinalizowano umowę. Wiadomo jednak, że transfer do Portugalii nie był jedyną opcją.

Zainteresowanie Polakiem wyrażały także inne kluby, w tym przede wszystkim Brighton oraz RB Lipsk. Kamiński zdecydował się jednak odrzucić te propozycje i teraz w rozmowie z mediami klubowymi tłumaczy powoduje swojej decyzji i kulisy transferu do Benfiki Lizbona.

– Czuję się bardzo dobrze. Od pierwszej minuty widać wielkość tego klubu, jego wspaniałą historię i mam nadzieję, że razem osiągniemy wielkie rzeczy. Wielkość widać na ulicach, gdzie wielu kibiców nosi koszulki Benfiki. Widać, że jest wielu kibiców Benfiki, nie tylko w Lizbonie, ale na całym świecie. Jest dużo wsparcia, ale jest też presja, ale jako zawodnik Benfiki muszę się dostosować – powiedział Jakub Kamiński cytowany przez „O Jogo”.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

– Jeśli Benfica zadzwoni, nie zastanawiasz się dwa razy. Bardzo łatwo było podjąć decyzję o tym kroku w mojej karierze, o kontynuowaniu gry w Europie i o grze dla wielkiego europejskiego klubu. Dlatego Benfica była najlepszą opcją. Zobaczymy, jak to się potoczy, ale dam z siebie wszystko, aby pokazać swoją jakość na boisku – dodał.

Jakub Kamiński w poprzednim sezonie rozegrał w sumie 36 spotkań, w których zdobył siedem goli oraz zanotował pięć asyst. Serwis „Transfermarkt” wycenia reprezentanta Polski obecnie na 17 milionów euro.

Zobacz także: TVP podjęła zaskakującą decyzję ws. meczów MŚ 2026! Kibice będą źli