David na wylocie z Juventusu
Jonathan David w pewnym momencie sezonu dał o sobie znać serią czterech trafień w krótkim odstępie. Pokonał bramkarzy Sassuolo, Napoli, Cremonese i Parmy. Ten fragment rozgrywek rozbudził oczekiwania wokół jego roli i skuteczności. Z czasem okazało się, że było to jednak krótkie odstępstwo od beznadziejnej dyspozycji.
W całym sezonie napastnik uzbierał siedem goli we wszystkich rozgrywkach. Bilans obejmuje występy w Serie A, Lidze Mistrzów i Pucharze Włoch. W ostatnich meczach nie był już ustawiany na pozycji środkowego napastnika. W tym miejscu pojawiali się kolejno McKennie, Yildiz i Boga. Dodatkowo zbliża się powrót Vlahovicia, co jeszcze mocniej komplikuje jego sytuację.
W Turynie analizowany jest także wymiar finansowy ewentualnego rozstania. Kanadyjczyk trafił do klubu latem po wygaśnięciu umowy z Lille. To oznacza, że jego sprzedaż dałaby Juventusowi czysty zysk. Zawodnik podpisał pięcioletni kontrakt wart sześć milionów euro za sezon. Taka umowa stawia go w gronie najlepiej opłacanych piłkarzy kadry.
Najbardziej prawdopodobny kierunek według Tuttosport prowadzi dziś do Francji. Powrót do Ligue 1 wydaje się realnym scenariuszem, choć opcja związana z Lyonem nie wygląda przekonująco ze względu na obecność Paulo Fonseki. Więcej konkretów pojawia się przy Marsylii, która szuka napastnika zdolnego dać gole. Dobre relacje między klubami mogą mieć znaczenie, jeśli rozmowy rzeczywiście ruszą. Niewykluczona pozostaje też Premier League, bo wcześniej interesowały się nim Nottingham Forest, Tottenham i West Ham.









