Juventus bada sytuację Lewandowskiego
Robert Lewandowski znajduje się w skomplikowanej sytuacji kontraktowej w Barcelonie. Umowa napastnika obowiązuje do 30 czerwca 2026 roku. Według „Calciomercato”, w kontrakcie zapisano jednak jednostronną opcję przedłużenia do 2027 roku. Między stronami istnieje także dżentelmeńskie porozumienie. Daje ono Polakowi możliwość odrzucenia decyzji klubu.
Wszystko wskazuje jednak na to, że Barcelona nie planuje skorzystać z klauzuli przedłużenia. Taki scenariusz oznaczałby odejście zawodnika za darmo po zakończeniu sezonu. Lewandowski nie ogłosił jeszcze swojej decyzji. Niedawno przyznał, że nie spieszy się z decyzją. Można przypuszczać, że wszelkie kroki podejmie dopiero w momencie, gdy uzyska od Barcelony ostateczną odpowiedź w sprawie kontraktu.
Juventus w ostatnich tygodniach sprawdził możliwość transferu Polaka. Klub chce wzmocnić atak przed nowym sezonem. Plan zakłada przedłużenie kontraktu Dusana Vlahovicia. Równocześnie rozważana jest sprzedaż Loisa Opendy i Jonathana Davida. Obaj zupełnie nie sprawdzili się w Turynie. W tej sytuacji Lewandowski mógłby zostać doświadczonym partnerem dla serbskiego napastnika.
Sprawa pozostaje jednak bardzo skomplikowana. Piłkarz analizuje kolejne kroki swojej kariery i nie chce podejmować pochopnej decyzji. Na stole pojawiają się też oferty z MLS. Amerykańskie kluby kuszą wysokimi zarobkami i atrakcyjnym miejscem do życia dla rodziny. Jednak oliwy do ognia w temacie transferu do Juventusu dolał także David Trezeguet. – Wziąłbym Lewandowskiego nawet w wieku 37 lat. To inna kategoria i jeden z ostatnich prawdziwych numerów dziewięć obok Haalanda – powiedział były napastnik.
Zobacz również: Juventus przyspiesza transfer gwiazdy Premier League. Oto pierwsza oferta









