Kilka klubów pyta o warunki
Taofeek Ismaheel, skrzydłowy Górnika Zabrze, wzbudza zainteresowanie w końcówce okienka transferowego. Już wcześniej informowaliśmy, że Nigeryjczyk jest jedną z opcji do wzmocnienia skrzydła w Lechu Poznań. Według nieoficjalnych informacji mistrz Polski myślał o wypożyczeniu piłkarza z opcją obowiązkowego wykupu.
Generalnie w tym momencie, jak wynika z naszych ustaleń, temat Ismaheela jest w czterech klubach. Już wcześniej informowaliśmy, że jeden z tropów prowadzi do Turcji. Teraz możemy skonkretyzować ten temat. Z naszych informacji wynika, że temat Ismaheela pojawił się w Samsunsporze.
Lubią penetrować polski rynek
W sumie nie może to dziwić, bo ten klub lubi ostatnio penetrować polski rynek. Najlepszym dowodem na to fakt, że to właśnie w Polsce pobił swój rekord transferowy, płacąc za Afonso Sousę 3 mln euro. Następnie trzeci zespół poprzedniego sezonu tureckiej ekstraklasy zagiął parol na Kacpra Tobiasza. Jak informowaliśmy, prowadzi(ł) negocjacje w sprawie tego zawodnika.
Pośrednio potwierdził to Kacper Tobiasz, który w rozmowie z TVP Sport po meczu z Hibernianem przyznał, że toczą się rozmowy w sprawie jego przyszłości.
1,5 mln euro?
A wracając do Ismaheela. Z naszych informacji wynika, że Turcy usłyszeli cenę około 1,5 mln euro. Wydaje się, że tyle nie byliby skłonni zapłacić, ale z drugiej strony można zakładać, że Górnik poniżej miliona euro tego gracza nie puści.
W tym sezonie Ismaheel zagrał sześć ligowych meczów w barwach Górnika, wszystkie w podstawowym składzie (jedna asysta).
Z kolei Samsunspor to uczestnik fazy grupowej Ligi Konferencji UEFA, a jednym z jego rywali będzie Legia Warszawa.