Jagiellonia ma problemy. Upadł wyczekiwany transfer

Jagiellonia Białystok po sprzedaży Oskara Pietuszewskiego ma problemy z finalizacją wzmocnień. Upadł temat piłkarza, o którego walczyła od dawna - informuje Tomasz Włodarczyk z redakcji Meczyki.pl.

Łukasz Masłowski
Obserwuj nas w
fot. Pressfocus Na zdjęciu: Łukasz Masłowski

Jagiellonia musi wyłożyć więcej. Problemy po transferze Pietuszewskiego

Jagiellonia Białystok kilka dni temu sfinalizowała rekordową sprzedaż Oskara Pietuszewskiego. Utalentowany skrzydłowy wylądował w FC Porto, a białostocki klub na tym odejściu zarobił bardzo duże pieniądze. Mowa o kwocie podstawowej w okolicach ośmiu milionów euro, która może wzrosnąć do dziesięciu milionów euro po spełnieniu wszystkich bonusów. Wydawało się, że ten zastrzyk gotówki okaże się kluczowy w kontekście zimowych wzmocnień.

Celem numer jeden Jagielloni był Rui Modesto, przymierzany do niej już latem. Tomasz Włodarczyk na łamach portalu Meczyki.pl przekazał natomiast, że temat upadł, choć był bliski realizacji. Po sprzedaży Pietuszewskiego wzrosły bowiem oczekiwania finansowe jego klubu.

POLECAMY TAKŻE

Wzmocnienie lewej strony defensywy to jeden z priorytetów Jagiellonii. Niewykluczone, że lada moment uda się ogłosić pierwszy zimowy transfer. Faktem jest jednak, że kluby dostrzegają większe możliwości finansowe białostoczan, dlatego żądają od nich lepszych pieniędzy. Klub z Podlasia do tej pory starał się unikać transferów gotówkowych.

Łukasz Masłowski zasłynął w Jagiellonii tym, że potrafił wyciągać bardzo ciekawych piłkarzy praktycznie za darmo. Teraz już będzie inaczej. Dyrektor sportowy musi się spieszyć, bowiem pozostało coraz mniej czasu do wznowienia rozgrywek, a braki kadrowe w drużynie Adriana Siemieńca są spore.