Hiszpan o nowym graczu Cracovii: Sans był perłą akademii Realu Saragossa, ale teraz jednego mu brakuje

Dziś kluby powinny ogłosić przejście Paua Sansa z Realu Saragossa do Cracovii. A co to za piłkarz? - To jedna z pereł akademii Realu - mówi nam hiszpański dziennikarz.

Pau Sans
Obserwuj nas w
SPP Sport Press Photo./Alamy Na zdjęciu: Pau Sans

Real Saragossa eksportuje do Polski

Diario Aragon, a więc dziennik doskonale zorientowany w realiach Realu Saragossa informował od wczoraj, że Pau Sans, 21-letni piłkarz tego klubu, trafi do Cracovii. Ma to być wypożyczenie z opcją wykupu.

Media z Hiszpanii sugerują, że ogłoszenie tego transferu nastąpi jeszcze dziś. Piłkarz (prawoskrzydłowy, ale może też grać w ataku, środku i na lewej flance) jest już w Polsce i oczekuje na dopięcie ostatnich formalności. A to oznacza, że będzie to drugi gracz tego klubu, który w trakcie tego okienka wyląduje w Polsce. Kilka dni temu Saragossę na Białystok zamienił bowiem Samed Bazdar.

Kibice z Sragossy są zawiedzeni

A wracając do Sansa. Co to za piłkarz? Po przeciekach o tym, że odejdzie z macierzystego klubu, w social mediach można było przeczytać sporo opinii zawiedzionych kibiców, że Real Saragossa oddaje kolejnego utalentowanego gracza.

W takiej sytuacji goal.pl poprosił Christiana Blasco Varona, dziennikarza „Sportu”, który od lat śledzi Real Saragossa o opinię na temat nowego nabytku „Pasów”.

To jedna z pereł akademii w ostatnich latach. Zawsze odnosiło się tu wrażenie, że w pewnym momencie awansuje do pierwszego zespołu, mocno się w nim zadomowi i będzie odgrywał ważną rolę – mowi nam Christian Baron. – Według mnie ma wszystko, żeby „odpalić”, ale nie do końca to pokazał.

Zatem czego zabrakło/brakuje Sansowi, aby spełnił pokładane w nim nadzieje?

– Przede wszystkim regularności, liczb. Powinien mieć więcej bramek i asyst, być bardziej „wpływowym” na boisku. To piłkarz bardzo „estetyczny”, z dobrym przyspieszeniem i strzałem.

Jak dla mnie to piłkarz z dużym potencjałem patrząc na jego warunki, ale musi zacząć pokazywać to regularnie. Potrzebuje minut, zaufania, a ze swojej strony poprawienia pewnych elementów w grze (kwestie fizyczne, decyzyjność „na ostatnich metrach”, strzał).

To nie jest (teraz) dobre miejsce dla młodych

Skoro więc piłkarz ma potencjał, to dlaczego Real Saragossa jest się gotów go pozbyć? Co zresztą, jak wspomniano, spotyka się z niezadowoleniem części kibiców.

To chłopak stąd, z akademii, kibice zawsze go lubili, również z tego powodu. Ale on naprawdę potrzebuje minut i zaufania, a teraz tego tu nie ma. Na pewno nie pomaga sytuacja klubu, w którym jest obecnie wielka presja i obawy przed spadkiem z drugiej ligi. A to nie są dobre warunki dla młodych piłkarzy. Stąd właśnie ta decyzja – tłumaczy hiszpański dziennikarz.

Niezłe pieniądze za następcę Stojilkovicia

Prawdą jest, że sytuacja Realu w tabeli jest bardzo kiepska. Klub zajmuje obecnie przedostatnie, 21. miejsce. W tym sezonie LaLiga 2 Sans zagrał w 11 meczach, w których zaliczył 1 asystę. Rozegrał tylko 13% możliwych minut. A ogólny jego dorobek na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy to 52 mecze, 4 gole i 2 asysty.

A co do zmian kadrowych w Cracovii. Jak wiadomo, klub może stracić najlepszego strzelca, ale na łamach goal.pl ujawniliśmy ile „Pasy” chcą przeznaczyć na jego następcę. To całkiem solidna kwota.

Tylko u nas