Głośny transfer Widzewa wysypał się na ostatniej prostej?!

Widzew Łódź pracował ostatnio nad transferem skrzydłowego. Marin Soticek jeszcze się waha, więc sprawa nie jest przesądzona. Do tej pory wydawało się, że ten ruch dojdzie do skutku. Nowe informacje przekazano w programie na kanale "Meczyki".

Aleksandar Vuković
Obserwuj nas w
BEAUTIFUL SPORTS Pressphoto Agency / Alamy Na zdjęciu: Aleksandar Vuković

Widzew czeka na decyzję piłkarza. Transfer niepewny

Widzew Łódź do tej pory pozyskał jedynie Karola Świderskiego oraz Mario Garcię. Trener Aleksandar Vuković podczas przygotowań wspominał o tym, że kadra nie jest jeszcze kompletna i ma poważne braki. W międzyczasie na wypożyczenie odszedł Osman Bukari, a Samuel Akere opuści start sezonu z powodu problemów zdrowotnych. Łodzianie pracują więc nad transferem nowego skrzydłowego. Na celowniku znalazł się Marin Soticek, mający za sobą przeciętny sezon w FC Basel. Był głównie rezerwowym, dlatego pojawił się temat wypożyczenia do Ekstraklasy.

Widzew miał ustalić ze Szwajcarami roczne wypożyczenie z opcją wykupu. Wydawało się, że ten ruch jest przesądzony, ale łodzianie muszą jeszcze poczekać. W programie na kanale „Meczyki” Sławomir Peszko zdradził, że pojawiły się komplikacje, a skrzydłowy nie wsiadł do samolotu, którym miał przylecieć do Polski. Potwierdził to dziennikarz Tomasz Włodarczyk, dodając, że Soticek jeszcze waha się przed podjęciem decyzji o transferze.

Sprawa ma się w pełni wyjaśnić jeszcze dzisiaj. Widzew liczy, że transfer dojdzie do skutku. Soticel w 2024 roku przeniósł się do FC Basel za trzy miliony euro. Obecnie jego wartość wg serwisu „Transfermarkt” jest mniejsza o połowę.

POLECAMY TAKŻE