Filip Jorgensen chce opuścić Chelsea
Chelsea w przyszłym sezonie nie zagra w europejskich pucharach. The Blues zakończyli rozgrywki Premier League dopiero na 10. miejscu. Nowym menedżerem londyńskiego klubu został Xabi Alonso, który ma odbudować drużynę. Latem można spodziewać się sporej rewolucji kadrowej, która może objąć również pozycję bramkarza.
Przyszłość Filipa Jorgensena na Stamford Bridge stoi pod coraz większym znakiem zapytania. Według informacji „BBC Sport”, 24-letni golkiper miał osobiście poinformować władze klubu o chęci odejścia już podczas letniego okna transferowego. Powodem ma być przede wszystkim brak regularnych występów w pierwszym składzie.
Duński bramkarz trafił do Chelsea latem 2024 roku z Villarreal za blisko 25 milionów euro. W Londynie wiązano z nim spore nadzieje, jednak jego pobyt w Premier League nie potoczył się zgodnie z oczekiwaniami. Pod wodzą Enzo Mareski Jorgensen pełnił głównie rolę zmiennika Roberta Sancheza. Sytuacja nie zmieniła się znacząco po przejęciu drużyny przez Liama Roseniora, który rotował między bramkarzami.
Dodatkowym ciosem dla golkipera okazał się marcowy mecz wyjazdowy przeciwko Paris Saint-Germain. Poważny błąd popełniony przez Jorgensena odbił się szerokim echem w mediach i mocno wpłynął na jego pozycję w zespole. Chelsea jest obecnie otwarta na sprzedaż zawodnika, jeśli na stole pojawi się satysfakcjonująca oferta. Już zimą zainteresowanie Duńczykiem wykazywały Besiktas, Genoa oraz FC Porto. Jorgensen rozegrał dotąd łącznie 36 spotkań w barwach The Blues. Jego kontrakt obowiązuje do czerwca 2031 roku.









