Dobre wspomnienia z Escoli
Balthasar Pierret to francuski piłkarz, który ma dość nietypową ścieżkę kariery. Kilka lat temu młody zawodnik pojawił się w Warszawie i zaczął treningi w Escoli Varsovia. Powód? Ojciec Pierreta to zawodowy… dyplomata i los rzucił go akurat na placówkę w polskiej stolicy.
Po Escoli było Nice, rumuńskie Dinamo Bukareszt, znów francuskie Quevilly Rouen, a następnie włoskie US Lecce. W poprzednim sezonie Pierret grał dobrze w Serie A, ale w tym już tak różowo nie było, w czym na pewno nie pomogły urazy.
Chciał do Legii, ale…
Od pewnego czasu mówiło się, że Pierret opuści Włochy. Pisaliśmy, że zainteresował się nim Widzew Łódź, następnie Szymon Janczyk z weszlo.com poinformował, że również Lech Poznań bierze go pod uwagę. Treaz możemy też dodać, że temat Pierreta pojawił się też w Cracovii.
Najciekawsze natomiast jest to, że w grze mógł być jeszcze czwarty polski klub i według naszej wiedzy, jeśli chodzi o Polskę, to Pierret chciał trafić właśnie tam. Chodzi o Legię Warszawa. Niewykluczone, że w tym przypadku decydował też sentyment do miasta, w którym Francuz już mieszkał.
Zagra w drużynie wicelidera Ligue 2
Z naszej wiedzy wynika, że zawodnik czekał na sygnał z Warszawy, ale Legia nie szuka obecnie piłkarza na tę pozycję, więc nie podjęła konkretnych rozmów.
Ostatecznie Pierret zagra więc gdzie indziej. W ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin podpisze umowę z Red Star, drużyną z Paryża, występującą na zapleczu francuskiej ekstraklasy. Obecnie ten zespół jest wiceliderem Ligue 2.









